Ad.M.a w najnowszym wywiadzie dla muzyka.interia.pl

Nadal wielu słuchaczy ma problem z kobietami. Widzą tylko ‚cycki’. Jak Quebonafide czy Żabson latają bez koszulek, to nikt im jakoś nie przypina etykietek” – mówi o problemie polskich słuchaczy z raperkami z rodzimej sceny.

Odpowiada również na pytanie: „czy twoja muzyka ma prowokować do myślenia?„: „Chciałabym, by ludzie zastanowili się nad tym, o czym piszę, bo wiem, że są do tego zdolni, ale też po tej płycie widzę, że teksty które stworzyłam są dla ambitnych, a tych nie jest zbyt wielu. Również moje ostatnie doświadczenia zawodowe pokazują, że młodzieży i nie interesuje, kim była np. Maria Skłodowska-Curie lub Homer. Skłodowską mają za pisarkę, a Homera za postać fikcyjną z książki. Bardziej zaciekawi ich Ganja Mafiai mój ziomek albo Popek, który według niektórych moich rozmówców „jakiś czas spędził w Albanii”. W rapie najlepiej sprawdza się prosty przekaz

Cały wywiad znajdziecie na: muzyka.interia.pl

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

  1. jak świadomie robisz coś co lepiej się sprawdza dla masowego słuchacza to nie płacz później, że popek jest bardziej popularny, najbardziej irytujące babsko w polskiej muzyce

ZOSTAW ODPOWIEDŹ