W rozmowie 1 NA 1Arturem Rawiczem, reprezentant  SB Maffiji wyraził swoje dość krytyczne zdanie na temat obecnej twórczości Tedego.

Beteo na początku wywiadu stwierdził, że szacunek dla weteranów polskiej sceny się należy, ale jeśli raper, która ma na koncie sporo dobrych płyt, nagle po 10 latach zaczyna robić przeciętną muzykę lub próbuje obracać się w stylu, który nie do końca czuje, to środowisko hip-hopowe nie powinno dawać na to przyzwolenia.

Po powyższym wstępie przedstawiciel SB Maffiji odwołał się bezpośrednio do pioniera warszawskiego rapu, czyli Tedego, mówiąc: ” Jeśli chodzi o Tedzika, to Ja go bardzo szanuje i miałem swego czasu dużo jego płyt i znam dość dobrze jego twórczość (…) ostatni singiel jaki słyszałem od Niego, bodajże nazywał się „Rezi”. Ja nie mogłem po prostu tego oglądać, dla mnie to jest sztuczne„.

Pomimo, że raper dodaje później, że jego zdaniem Jacek jest bardzo zasłużonym artystom w polskim rapie, to można odnieść wrażenie, że jego obecna twórczość ewidentnie mu nie odpowiada.

„Moim zdaniem jego fanbase się zmienił totalnie, o 180 stopni. Moim zdaniem mógłby nawet zmienić ksywkę i oddzielić się od swojej dawnej twórczości i niewiele by to zmieniło”- kontynuuje swą wypowiedź na temat założyciela Wielkiego Joł, Beteo.

A jakie jest Wasze zdanie na temat obecnej twórczości Jacka? Popieracie zdanie reprezentanta SB Maffiji?

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ