Nie piętnuję twórczości Tedego” – podkreśla

Niedawno Beteo skomentował poczynania Tedego: „Nazwałeś płytę ‚Skrrrt’ i budujesz wokół tego jakąś debilną otoczkę, nie umiejąc tego nawet poprawnie wypowiedzieć, to przecież jakaś paranoja. Kiedyś bardzo szanowałem, teraz zostały po tym tylko ciarki wstydu. Jacek, czy raczej Panie Jacku – my widzimy, że chcesz zrobić hajs na czymś, czego nawet nie czujesz. Jest to tak nienaturalne, że aż obrzydliwie sztuczne. Nie musisz wiedzieć kim jestem. Byłem słuchaczem, dawniej fanem, a teraz jestem po prostu wkurwiony„. Reprezentant SB Maffija podkreślił jednak, że nie dojdzie do beefu: „Po co ja mam dissować Tedego? Bez przesady. Wypowiedziałem się na temat jego ostatnich poczynań, do dissu skłaniają chyba trochę inne czynniki„.

W najnowszym wywiadzie z Flintem dla Hip Hop TV postanowił rozwinąć swój wywód: „Nie piętnuję twórczości Tedego, tylko oceniłem jego ostatnie single. Myślę, że każdy ma prawo coś takiego zrobić (…) Nie wiem czemu to jest w ogóle tak hucznie odbierane w naszym kraju, nie mam pojęcia„.

Flint poprosił swojego gościa o poprawne wymówienie „skrrrt”, jednak wymigał się od tego tłumacząc: „Tu nawet nie chodzi o to, że Tede źle wymawia tylko to były takie uszczypliwości już z mojej strony. Chodzi o to, że to trzeba czuć i jak muzyka leci to sobie po prostu tańczysz do tego, a nie, że jak jest wyciszenie w muzyce to ty wyginasz się jak jakiś debil tak na dobrą sprawę. Nie podoba mi się to, a jest to coraz częstsze w Polsce. Brakuje luzu naszym chłopakom, o to chodzi„.

Poniżej materiał video:

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ