W najnowszym wywiadzie, zresztą bardzo emocjonalnym, Havoc,czyli 1/2 legendarnego składu „Mobb Deep„, przyznaje że dalej nie potrafi pogodzić się ze śmiercią swojego przyjaciela oraz partnera w muzyce.

W emocjonalnym wywiadzie Havoc wspomina ostatnie dni swojego przyjaciela, a także moment w którym się dowiedział o jego śmierci:” otrzymałem wieści, których nigdy w życiu bym się nie spodziewał…, wiedziałem że to musi być kłamstwo, plotka, przecież tyle było plotek o mnie, o nas, o innych koleżkach, i zawsze okazywały się kłamstwem, teraz nie mogło być inaczej…szczególnie jeśli dotyczyło to śmierci mojego ziomka, serio mój ziomek?”. Havoc dodaje:” słyszałem o poprawie jego stanu zdrowia,chodził, śmiał się, żartował, normalnie jadł i co? i nagle ktoś mówi że odszedł?…Tak po prostu? Gdy wreszcie do mnie doszło, poczułem się strasznie przybity, dosłownie, to musiał być po prostu zły sen…”. Na pytanie o dokładną śmierć Prodigy‚ego, Havoc odpowiedział: ” z tego co słyszałem, to jego wymiociny dostały się do płuc, to było przyczyną zgonu… A ja wciąż miałem wiele pytań. Co to ma znaczyć? Przecież było dobrze…”.

Przypomnijmy że Prodigy zmarł 20 czerwca, chorował na anemię sierpowatą, była to kolejna wielka strata dla hip-hopowego świata.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ