chciał jakieś pieniądze ode mnie wyrwać” – mówi Popek

Artur Rawicz, jak i większość odbiorców, którzy mieli okazję obejrzeć już pierwszy film „Popek za życia”, zauważyli, iż w filmie brakuje Roberta M, znanego również jako Alibaba: „moim zdaniem go nie zabrakło. My już nie jesteśmy kolegami” – skwitował szybko Popek w rozmowie z dziennikarzem cgm.pl.

Pokłóciliśmy się najzwyczajniej w świecie, dlatego go tam nie ma. On robił pod górkę, chciał jakieś pieniądze ode mnie wyrwać za to, że on tam swoją mordę brzydką pokaże. Wypierdoliłem muzykę z Gangu oraz ujęcia, które gdzieś tam były, kiedy graliśmy koncert Gangu i jego brzydką mordę musiałem schować też” – dodał kończąc temat.

Popek o Alibabie: „Najlepiej bym mu napluł w ryj. Jest gorzej niż kosa”

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ