Napięta sytuacja pomiędzy artystami Ganja Mafia i Bozon Records

Tau atakuje Ganja Mafię:Polski rap demoralizuje słuchacza. Mówię o tym od trzech lat i będę mówił nadal, bo takie jest moje zadanie. Ale takie oburzanie się, że ktoś obraża polskiego palacza? Ziom, sam nie palisz trawy. Rozumiem, że macie brand, który się tym zajmuje, którego sukces polega na tym, że promujecie się ganją, ale marihuana jest narkotykiem. I czy tego chcecie czy nie, wciąż jest zakazanym narkotykiem w Polsce, więc myślę, że my jako świadomi obywatele, powinniśmy respektować prawo„.

W najnowszym wpisie Kacper HTA odniósł się do tej wypowiedzi:obserwowalem i sluchalem Tau’a od poczatku jego funkcjonowania, do pewnego momentu myslalem sobie hmmm kolezka ma jakas chrzescijanska faze, ale potrafi rapowac wiec co mi do tego co on reklamuje i propaguje..sam mocno wierze w Boga i uwazam, ze czuwa nad nami…ale nie robie z tego lotki promocyjnej wokol mojej muzyki – wszystko spoko i wiekszosc spraw z tą fazą mnie nie interesuje, zajmuje sie swoimi rzeczami i naogol mijam łukiem tego typu fazy natomiast teraz moim zdaniem miarka sie przelala – kolezka pod pretekstem religii wrzuca ciezko podprogowe przekazy zwiazane z polityka a z palaczy ganji robi cpunow – widzialem na jego profilu jak wrzucal zdjecie przekreslonego listka marihuany twierdzac ze powinnismy walczyc ze „złem” , a ja pytam co to za pierdolenie?! my jako swiadomi obywatele powinnismy respektowac prawo ?! co to kurwa za brednie?! my jako swiadomi obywatele powinnismy stawic stanowczy przeciw wobec prawa, ktore niejednokrotnie nas krzywdzi i rani – chyba ze szanowny, niespelniony rapujacy apostoł uwaza, ze gwalciciele i pedofile powinni wylapywac zawiasy albo paromiesieczne wyroki kiedy Ci „źli” dilerzy trawki gibają 3ci rok w puszce , albo ze donosiciele powinni byc klepani po plecach i puszczani na wolnosc (bo tak stanowi prawo) .Wez sie ogarnij chlopie bo w tabeli najwiekszych rapowych hipokrytow jestes scisle top3” (zachowana oryginalna treść – źródło: www.facebook.com/KacperHta).

Wszystko rozpoczęło się od zaczepki Edzia w utworze „Hate”, którym poruszył Internet, łącznie z artystami tworzącymi kulturę Hip-Hop. W numerze tym odniósł się do Włodiego, krytykując go za teksty i przekaz jego solowej płyty „Wszystko z dymem”.

Zaistniały fakt skomentował Kali: „Typ chce „porządkować grę”? Sadzi się do Włodka i Palaczy? Tau WTF? Trzymaj krócej swoich podopiecznych bo go weterani sceny nauczą szacunku. Faktycznie, emanuje miłosierdziem„.

Popieram Edzia nie dlatego, że jest członkiem wytwórni Bozon Records i jest chrześcijaninem, i przyznaje się do Boga publicznie. Popieram go i niejako trochę usprawiedliwiam, bo jest freestyle’owcem i ma taką zaczepną naturę. To też kwestia młodości, do pewnych tematów podchodzi emocjonalnie. Nagrywam to wideo, by rozpocząć debatę na temat tego, jaka jest kondycja – nie artystyczna, ale merytoryczna – polskiego rapu. Moim zdaniem jest fatalna. Edzio wymienił Włodiego i Gang Albanii. Ja natomiast dorzuciłbym do tego więcej raperów polskiej sceny” – odparł Tau.

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ