Kali postanowił, że każdego dnia opisze po kolei jeden utwór z najnowszej solowej płyty – „Krime Story”. Chronologicznie, na początek idzie „Krime Story Prolog”.

Chronologicznie zaczynamy od utworu „Krime Story Prolog”. Jak sama nazwa wskazuje ten kawałek jest wprowadzeniem do płyty (jak i książki). Bit produkcji Sergiusza od początku był jednym z moich faworytów i od razu wiedziałem, że będzie singlem. Mieliśmy pomysł aby chóry „Kali” zastąpić frazą „Krime Story” ale jednak postanowiliśmy zostawić początkową koncepcję. Ogromny wkład w finalne brzmienie ma również Nerwus, który oprócz miksu i masteringu nałożył swoje pomysły w postaci pogłosów i innych smaczków. Do powstania teledysku, po raz pierwszy w przypadku moich solowych produkcji użyliśmy filmowej kamery Red Epic z obiektywami Zeiss CP2 co było dla nas nowym doświadczeniem na polu produkcji filmowej. Niesamowita była również lokacja na której przyszło nam pracować. Katedra w Żeliszowie na żywo robi jeszcze większe wrażenie. Pomimo dużych kosztów związanych z realizacją teledysku (użyliśmy również kilkunasto metrowego kranu i jazdy kamerowej) uzyskaliśmy najwyższą jakość co widać. Klip miał być bogatszy w efekty specjalne ale z braku czasu musieliśmy odpuścić ten pomysł„.

Jak sam dodaje: „Zaraz po majówce bierzemy się za kolejne teledyski do albumu KS. Chcieliśmy rozpocząć zdjęcia już w tym tygodniu ale zmęczenie dało o sobie znać i musieliśmy podładować bateryjki po kilku miesiącach intensywnych prac nad albumem.  Na pewno doczekacie się klipów do takich utworów jak „Mów Mu Krime”, „Lolita”, „Penga” a do wakacji w sumie chcemy zrealizować ok 8 teledysków„.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ