Kali opisuje utwór i klip – „Na dzielni”

Kali postanowił opowiadać o poszczególnych utworach ze swojego najnowszego solowego albumu – „Krime Story”. Na początek opisał „Krime Story Prolog” (WEJDŹ!), następnie przekazał kilka słów odnośnie „Mów mu Krime” (WEJDŹ!). Tym razem opisuje przebieg prac nad „Na dzielni”:

Ten kawałek na równi z utworem „Penga” był nawet dla mnie mocno kontrowersyjny. Wcielenie się w Krime’a umożliwiło mi jednak pójście na całość zarówno werbalnie jak i wizualnie. Były momenty, że mocno zastanawiałem się nad tym czy w ogóle opublikować ten utwór ale postanowiłem zaryzykować rozwiewając tym samym obawy. Wy rozwialiście je do reszty mocno propsując ową produkcję. 

Utwór „Na Dzielni” był jednym z pierwszych, które wpadły na album „Krime Story”. Pisanie poszło sprawnie aczkolwiek wiedziałem, że na albumie znajdzie się podobny „King Kong” więc starałem się zadbać aby utwory różniły się klimatem.

Gdy rozpocząłem pracę w studio cieszyłem się, że są tracki na których mogę się wyżyć i odpalić chrypę plus mocno wyszaleć się nowoczesną nawijką. Widziałem porównania refrenu do stylu Fetty Wap (nie wiem czy cieszyć się czy płakać) ale bynajmniej nie inspirowałem się tym wykonawcą gdyż zwyczajnie za nim nie przepadam i dziwię się że track „Trap Queen” zdobył tak duże uznanie krytyków i słuchaczy. Ale wracając do tematu..

Teledysk nakręcony w dwa dni zdjęciowe plus dwudniowy montaż czyli bardzo sprawnie. Zarówno ja jak i sensi& czujemy się dobrze w takich klimatach co odbiło się pozytywnie na całej produkcji.

Podczas zdjęć mieliśmy kilka razy problemy z przechodniami sądzącymi iż „dzieje się coś złego” ale na szczęście odbyło się bez interwencji niebieskich.

Efekt nie byłby tak zajebisty gdyby nie udział zaprzyjaźnionych aktorów i statystów , którym bardzo dziękuję za udział” (zachowana oryginalna pisownia)

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ