„Now everybody serenade the new faith of Kendrick Lamar/ This is king Kendrick Lamar” – te dwa wersy rozpoczynają utwór “Compton”, finałową kompozycję na  “Good Kid, M.A.A.D. city” – płycie roku 2012 wg dziennikarzy portalu Pitchfork. Zarówno w wynikach tego plebiscytu, jak i słowach samego Lamara nie ma cienia przesady. Koronacja Lamara – takiego zwrotu użył recenzent Pitchforka – odbyła się bowiem nie tylko w obrębie Zachodniego Wybrzeża, ale całego amerykańskiego hip-hopu, który musiał w 2012 roku uznać wyższość 26 letniego rapera.

Wydane w październiku „Good Kid, M.A.A.D city” z miejsca zostało okrzyknięte arcydziełem rapu, zbierając wyłącznie pozytywne recenzje, w których chwalono koncepcję albumu (w 12 utworach Lamar zawarł historię swojego dorastania na przedmieściach Los Angeles), dojrzałość tekstów oraz produkcję. Zatrzymajmy się na chwilę przy tej ostatniej. Producentem wykonawczym „Good Kid, M.A.A.D. city” został Dr. Dre, który na czas pracy ze swoim podopiecznym odłożył pracę nad zapowiadanym od lat „Detoxem”. W studiu pojawiło się dwunastu różnych producentów, m.in. Pharrell, Hit-Boy, Just Blazei  każdy stworzył beat do innego utworu. Czy w takich warunkach można zachować jednolitość brzmienia i przekazu? Można! I to jest właśnie największa siła albumu Lamara – stworzyć kompletną całość przy tak szerokim wachlarzu pomysłów muzycznych. Pierwsza płyta Lamara w należącej do Dre wytwórni Aftermath przyniosła ogromny sukces.

„Good Kid, M.A.A.D. city” w tygodniu premiery streamowano prawie 3 miliony razy, co dało albumowi drugi wynik 2012 roku tuż za Mumford & Sons. Płyta zadebiutowała na drugim miejscu Billboardu, a jej aktualna sprzedaż zbliża się do miliona egzemplarzy. To rewelacyjny wynik, zważywszy na fakt, że debiutancki album Lamara „Section.80” był niezależnym wydawnictwem, dostępnym wyłącznie w dystrybucji cyfrowej. Współpraca z tymi najważniejszymi była wyłącznie kwestią czasu, tym bardziej, że wspomniany Dre oraz debiutujący dwie dekady wcześniej Snoop Dogg sami nazwali Lamara nowym królem Zachodniego Wybrzeża i zaprosili na scenę podczas pamiętnego koncertu w ramach festiwalu Coachella 2012. Kendrick  pojawił się gościnnie na płytach The Game i Drake. Ten ostatni zaprosił go na trasę koncertową po USA, podczas której towarzyszył im także A$AP Rocky. Znajomość zaowocowała jednym z najmocniejszych rapowych singli 2012 roku – „Fuckin’ Problems”.

Drake pojawił się także na „Good Kid, M.A.A.D. city” w utworze „Poetic Justice” zbudowanym wokół sampla z popularnego przeboju Janet Jackson. I mimo, że wokalistka nie wystąpiła w teledysku do nagrania (to było marzenie Kendricka), młody raper nie może narzekać na brak zainteresowania.

Jego zimowa trasa po Europie była całkowicie wyprzedana, wraz ze swoim zespołem pojawił się w dwóch najważniejszych programach rozrywkowych w USA, a o jego gościnne wersy zabiega połowa przemysłu muzycznego – na razie udało się 50 Centowi i Dido – ale zapewne wkrótce dołączą kolejni. Muszą jednak trafić w napięty grafik Lamara, który praktycznie całe lato spędzi wraz ze swoim zespołem na europejskich festiwalach, w tym na Heineken Open’er w Gdyni.
Nas

Jednym z pamiętnych momentów festiwalu Open’er 2010 był rewelacyjny, ponad dwugodzinny koncert Nasa i Damiana Marleya na World Stage. Muzycy promowali wówczas swój wspólny album „Distant Relatives”, a dla obu była to pierwsza wizyta na gdyńskim festiwalu. Nas powróci na Open’era w tym roku, ze swoim jedenastym (!) studyjnym albumem „Life Is Good”. Płyta wydana w lipcu ubiegłego roku budziła zainteresowanie na długo przed premierą, z racji wspólnego nagrania rapera i nieżyjącej już Amy Winehouse. Krótko po jej śmierci, Nas przyznał, że pracował z artystką nad jej kolejnym wydawnictwem. Efektem prac jest nagranie „Cherry Wine”, nominowane w tym roku do nagrody Grammy.

I choć to ważne wyróżnienie, Nas nie musi swojej wartości udowadniać nagrodami. Od debiutanckiego „Illmatic”, który wstrząsnął hip-hopem, przez kolejne albumy – „I Am”, „Nastradamus”, po kontrowersyjne „Hip Hop Is Dead”, raper lokował się wśród najważniejszych artystów tej sceny ostatnich dwóch dekad. Nas nie zwalnia. Mimo, że jego kontrakt z wytwórnią Def Jam został zrealizowany, raper właśnie zaczął pracę nad nowym albumem. Czy tego lata podzieli się z publicznością nowymi trackami?
Kaliber 44
Po wyjątkowo długim oczekiwaniu, na scenę powraca legendarny Kaliber 44. Tworzący indywidualny styl, do dziś rozpoznawany po zaledwie kilku wersach, to zespół, który połączył fanów wielu gatunków muzycznych tworząc pierwszy prawdziwy hip hopowy fenomen na polskiej scenie. Ich debiutancki album ”Księga tajemnicza. Prolog”, do dziś jedyny prawdziwie udany przykład polskiego psycho-rapu sprzedał się w nakładzie ponad 100 000 egzemplarzy czyniąc z K44 gwiazdę. Młodzi mieszkańcy Katowic i Końskich raz na zawsze zmienili polski rynek muzyczny odwagą, prostolinijnością, genialnymi tekstami i energią.  Album ”W 63 minuty dookoła świata” ugruntował pozycję Kalibra i przyniósł zestaw utworów, granych nawet przez komercyjne rozgłośnie radiowe. „Film”, singlowy utwór z tego albumu to jedno z nagrań , bez których nie ma polskiego h-i-p-h-o-p. Kropka. Ostatni album Kalibra, „3:44” ukazał się w 2000 roku i stanowi moment graniczny dla tego gatunku. Po jego wydaniu zespół zawiesił działalność. Legenda powraca! Kaliber 44 pojawi się na Open’erze w składzie AbraDab, Joka i Dj Feel-X. Jedną z wartych podkreślenia atrakcji koncertu będzie udział muzyków sesyjnych, gości specjalnych, w tym Gutka, znakomitego wokalisty i przyjaciela K44.
PODZIEL SIĘ