432424342

Metheo w krótkiej refleksji dotyczącej aktualnej sytuacji na świecie:

Choć jestem ostatnią osobą jaką znam, która chciałaby się angażować w polityke, niepokoi mnie bardzo to, co czytam w internecie na temat całej sytuacji geopolitycznej, kryzysu w Europie i prognoz na przyszłość. Już dawno temu pozbyłem się telewizji więc to jest moje główne źródło informacji.

Nie życzę sobie, żeby po tym wpisie jakkolwiek zaszufladkowano mnie politycznie ale uważam, że trzeba rozmawiać o tym, co się dzieje, a nie ślepo wpatrywać się we wszystkie hasła w internecie, których namnorzyło się ostatnio wykładniczo. Głowa zaczyna mi pękać od informacji z cyklu Europa będzie islamska, Papież to zdrajca, Putin nam grozi itd gdzie prawdziwy problem, dla mnie polega na tym, że niechcialbym żeby w moim państwie wybuchła wojna. Po prostu. Nie interesuja mnie inne państwa i ich problemy, tylko ludzie mi bliscy, a tak się składa że większość ich zlokalizowanych jest tu, w Polsce. Ja sam chciałbym spokojnie żyć i poświęcać czas na swoje pasje, nie myśląc o tym, że spadnie mi bomba na głowę.

Cieszę się, że pomału zaczyna kiełkować u ludzi świadomość, ta w ktorej sami analizują i dochodza do wspólnych wniosków a propos terazniejszosci i przyszlosci, podpinajac decyzje jedynie o zdrowy rozsądek. Tematu od strony politycznej nie zamierzam bardziej poruszać ponieważ bardziej zasadniczo i szczegółowo wypowiadają się na ten temat np Aleksander Jabłonowski czy Grzegorz Braun. Polecam gorąco zapoznać się z tym co Ci Panowie mają do powiedzenia. Uważam, że należy o tym mówić, a przynajmniej przeanalizować, bo informacja od znajomego/znajomej zawsze ma wyższa wartość niż ta z mediów.

Podsumowując. Ja mówię stanowcze NIE DLA WOJNY, a jedyne, co mogę zrobić, tak jak w przypadku akcji charytatywnych to wypowiedzieć się o tym, opublikować to tu, żeby ktoś mógł się o tym dowiedzieć. Polecam zrobić to samo…

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ