Gruby Mielzky z premierowym utworem/klipem “Nowy klasyk”

Mielzky jest kolejnym raperem, który bez ogródek przejeżdża się po polskiej rap scenie, wymieniając raperów z ksywek, a nie strzelając ślepakami. Wcześniej w podobny sposób zrobili to, m.in. BRZ z DIIL Gangu |w utworze: “Skąd te dziary” – sprawdź!| oraz Laikike1 utworem podsumowującym 2017 rok – “Level Up 9” |sprawdź!|.

  • Mielzky to nowy klasyk, przyszedł wam mordy zaszyć…” – zaczyna swój utwór, pt. “Nowy klasyk”, w którym krytykuje to, co aktualnie dzieje się w kulturze Hip-Hop.
  • Odstęp dla tych, co pragną jakichś Platyn w zawodach, pół sceny wie, jak trybi Olis, to żadna nagroda. Jeśli nie wiesz, zapytaj swoją wytwórnię, bo nie wejść na Olis z rapowym legalem, to to dopiero jest sukces” – nawija w kolejnych linijkach, jednocześnie podkreślając, że ‘zamiast pisać takie płyty’ woli zarabiać swoje pieniądze pracując w jednym z hipermarketów.
  • Dla nas zawsze liczył się człowiek, a nie co, kto nosi” – zaznacza Mielzky, atakując raperów, dla których liczy się lans w mediach społecznościowych czy ubrania znanych marek.
  • Taki Quebo czy Kuban to strzały raz na bańkę, reszta to pizdy, co piszczą – dajcie mi łachy tańsze. Szanuję w chuj Bizzy’ego z Solkiem, ale kanał SB – gdybym słuchał tego dychę temu powiedziałbym ‘gdzie ja jestem’. To jest dziś Hip-Hop? Mogę co najwyżej umyć nim sobie chuj, bo nie ma żadnego wspólnego mianownika z tym, czym jest Hip-Hop mój” – rapuje w kolejnych wersach.
  • Żaba, Tede czy Wacek – mini ludzie, lecz Chryste, wyjeb mi blachę w facjatę nim wrzucisz ich w rap playlistę” – słyszymy dalej.
  • Dostało się także Otschodzi: “dzisiaj słucham go i myślę – przestał jarać, zaczął ćpać

Numer “Nowy klasyk” pochodzi z najnowszego solowego albumu Mielzky’ego, pt. Komik z depresją”, który ukaże się już 20 kwietnia.

Za warstwę muzyczną tego numeru oraz całej płyty odpowiada The Returners.

fot. kadr z klipu "Nowy klasyk"
Facebook Comments