dziś rap w dużo większej mierze się ogląda, niż się go słucha

Muflon w rozmowie z magazynem Vaib porusza wiele interesujących kwestii, na czele z możliwościami promocyjnymi, które kulturze Hip-Hop – przede wszystkim zyskują na tym Raperzy – daje Internet. Uważa on, że bez promocji opartej o popularne ‚ksywki’, portale społecznościowe czy wytwórnie wielu utalentowanych zawodników zniknie w czeluściach Internetu: „trudno trzymać się przeświadczenia, że dobra zwrotka nie wymaga reklamy. Szanse na to, że bez niej się wybijesz, są minimalne. Trzeba to opakować w spójny i interesujący wizerunek. Ja swoją epkę wrzuciłem zupełnie bez działań promocyjnych, bo mam alergię na rapowo-marketingowe działania. Choć pewnie musiałbym to robić gdybym chciał wydać pełnoprawną długogrającą płytę i traktować to wszystko poważnie„.

Jednym z pierwszych kroków będzie podłapanie znajomości z ludźmi z czołowych wytwórni. Dzięki temu twój numer pojawi się na platformach z dużym zasięgiem. Warto też z tego powodu podpiąć się pod jakiegoś znanego już rapera. Beef i kontrowersje też są bardzo przydatne” – dodaje.

Warto zauważyć również spostrzeżenie, że: „dziś rap w dużo większej mierze się ogląda, niż się go słucha„, z którego wynika, iż słuchacze często sięgają po to, co mają pod nosem, nie szukając samemu tego, co może ich zainteresować.

A Wy zgadzacie się ze słowami Muflona?

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ