praktycznie nie robię luźnych utworów” – podkreśla szef BOR Records

12, 13, 14 numerów to jest max, moim zdaniem, na LP. 18 to już jest za dużo – tak jak na ’10/29′ (jedna z solowych płyt Palucha – przyp. red. rap-news.eu), mogłoby być parę numerów mniej, choć nie uważam, że są tam wypełniacze” – mówi Paluch w rozmowie z Kubą Głogowskim.

Redaktor zauważa, że „do łask” wracają EP’ki, które stają się coraz bardziej popularne. Mimo mniejszej ilości utworów (EP’ki liczą ich po 5, 6) są sprzedawane po tej samej cenie co długo grające albumy. Czy poznański raper podąży w tę stronę?: „nie będzie to szło, bo jak już mam 6 czy 7, to wystarczy 5 czy 6, by zrobić normalne LP. Uważam, że takie zabiegi, pt. EP’ki, jak np. WSRH robi – trzy albumy osobne w jeden album: trylogia. To nie jest moja ulubiona forma materiałów, ale nie widzę w tym nic złego. Nie mam takiej fazy” – podkreśla.

W ogóle praktycznie nie robię luźnych utworów, nie wypuszczam ich, tylko jak coś robię to mam już jakiś zamysł i robię albumy” – dodaje.

Ostatnia solowa płyta Palucha, pt. „Ostatni Krzyk Osiedla” pokryła się już podwójną (!) platyną, co oznacza, że przekroczyła ona sprzedaż 60 tys. egzemplarzy (stan do marca 2017r.). Aktualnie pracuje on nad swoim kolejnym projektem, który być może usłyszymy pod koniec br.

Paluch „Ostatni Krzyk Osiedla” – internetowy odsłuch

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ