Dostaję bit i mam ciężką zajawę, żeby to zrobić” – podkreśla Paluch

Kuba Głogowski przy okazji niedawnego koncertu Palucha we Wrocławiu postanowił spotkać się z nim i porozmawiać o bieżących sprawach. Poznański raper mimo coraz większego braku czasu, który zabierają mu, m.in. produkcja ciuchów, sklep internetowy, koncerty czy tworzenie utworów, albumów, nie narzeka, a wręcz przeciwnie: „jeśli chodzi o kwestie rapowe, to nie sprawia mi to problemu. Ja to uwielbiam robić. To jest coś, co zawsze chciałem robić. Dostaję bit i mam ciężką zajawę, żeby to zrobić„.

Nie mogło zabraknąć również kwestii dotyczącej młodych raperów, którzy pojawiają się na polskiej rap scenie, niektórzy wiodą już duży prym, ale czy wszystko jest w porządku?: „Patrzę na scenę i widzę, jak to zajebiście się rozwija, ilu jest dobrych młodych raperów. Różne style się pojawiają, nowe, których w Polsce nie było i dobrze jest to promowane. Fajnie to idzie. Nie wszystko mi się podoba, co tam niektórzy młodsi ode mnie raperzy nawijają w kawałkach. Jest dużo takiej sztucznej przewózki, brakuje im autentyczności„. A co jeśli chodzi o producentów?: „Starsi producenci lubią osiąść na laurach, a młodzi mają siłę i energię do tego, żeby robić i mają zajawkę – śledzą wszystko, co jest na świecie aktualnie popularne czy cały rozwój muzyki. I to jest fajne, że we wszystko się wczuwają i mają taką zajawkę i siłę, żeby to robić – to jest dobre. Wtedy jak z nimi współpracujesz, to się zazębia i idzie w odpowiednim tempie„.

Ostatnia solowa płyta Palucha, pt. „Ostatni Krzyk Osiedla” pokryła się już podwójną (!) platyną, co oznacza, że przekroczyła ona sprzedaż 60 tys. egzemplarzy (stan do marca 2017r.). Aktualnie pracuje on nad swoim kolejnym projektem, który być może usłyszymy pod koniec br.

Paluch „Ostatni Krzyk Osiedla” – internetowy odsłuch

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ