Trzeba w coś wierzyć” – mówi Popek

Popek to różnorodna osoba, zarówno patrząc pod kątem muzycznym, jak i prywatnym (czyt. charakteru). Jako przykład warto podać wersy z utworu „Dziecko w ciele szatana”: „Jestem małym dzieckiem zamkniętym w czterech diabłach. Dlatego robię rzeczy dobre i złe, czasem modlę się do Ciebie i klękam na kolanach, a nieraz w strasznym gniewem bluźnię i klnę„. By następnie zaprezentować kontrast: „Miałem skończyć gdzieś w rynsztoku, wylądować w kryminale. Ale czuwa gdzieś nade mną mój Anioł Stróż, dzisiaj siedzę sobie w studio i nagrywam wokale, a co będzie dalej, wie tylko Bóg” (zwrotka z numeru: Trzech Króli „Nigdy nie mów nigdy”).

Blondynka na końcu świata w rozmowie z liderem Gangu Albanii postanowiła poruszyć kwestię wiary: „wierzę w Boga, ale też wierzę bardzo w karmę. Wierzę w to, że jeśli jesteś dobrym człowiekiem to dobro wróci, a jak jesteś kawał chama, to przyjadą chamy i cię kiedyś dojadą. Też wierzę w Boga, ale pół na pół z karmą. Tym staram się kierować w życiu” – odpowiedział. „Trzeba w coś wierzyć” – zakończył.

TELEDYSK: Popek, Sobota, Matheo – „Nigdy nie mów nigdy”

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

  1. „wierzę w Boga powiedział facet „rapujacy” p…. Nad glowa” pomijając już fakt że karma to trochę z innej wiary

ZOSTAW ODPOWIEDŹ