W drugim odcinku cyklu „Rap Metryka” na Rap-News.eu, gościmy Krisa DNCHP, reprezentanta śląskiego podziemia, który niebawem wypuści swoją pierwszą solową płytę zatytułowaną „O krok bliżej”.

W naszej rozmowie znajdziecie promomix. 

Witam Cię serdecznie! Pierwszy singiel promujący debiutancką płytę, którą już niedługo będziemy mogli przesłuchać w całości, to utwór zatytułowany „Jeśli masz talent” – okraszony również świetnym klipem, co według mnie najważniejsze – z przekazem. Nie tylko miło się słucha, ale i właśnie ogląda. Klip powstał przy współpracy z „HALX Film Studio”. Utwór rozpoczynasz od słów: „jeśli masz talent, to weź go wykorzystaj, trenuj zawzięcie, a na pewno skorzystasz” – czy właśnie to zawzięcie jest słowem kluczowym? Czy niska samoocena, lub na odwrót wysoka-, ma wpływ na dalsze losy każdego człowieka z określoną pasją?
Kris DNCHP:
Powiem tak, każdy ma w sobie jakiś talent, jeden walczy, drugi tańczy hehe. Problem w tym, że ludzie za szybko się poddają. Pasują, gdy coś im nie idzie, a przecież trening czyni mistrza! Więc trzeba czasu na wszystko i determinacji. Przede wszystkim tym się sugerowałem w tym numerze, a przykład dałem Michała Królika, który wystąpił w klipie, i właśnie silną wolą oraz poprzez treningi, odniósł sukces.

A Ty jakim sportem się interesujesz i czy zainteresowanie idzie na równi z uprawianiem tego sportu?
Kris DNCHP:
W moim życiu zawsze był sport od dziecka. Piłka nożna, jak u każdego dzieciaka, norma. W wieku 15 lat bardzo zajarałem się break-dancem i trenowałem dobre 4 lata, nawet młodych szkoliłem w Miejskim Domu Kultury. Potem doznałem kontuzji kolana i koniec z lataniem. Następnie był boks, kickboxing, trochę maty, siłownia, trening ogólnorozwojowy. Trzeba coś robić, a nie pierdzieć w fotel, jak stary chłop.

Myślisz, że rapowanie można podciągnąć pod sport? Miejski sport?
Kris DNCHP:
Można i to jest ten dobry przekaz, a nie tylko lolki, szlaufy i koks. Ale widzę, że młodzi dziś się tym jarają, a prawdziwego przekazu nie doceniają. Sport powinno się promować, ale niektórzy tylko na tym robią siano, nie mając z tym nic wspólnego! Kumaty wie ocb. Taka moda teraz…

Pasja, to również wydatki. Rap owe wydatki posiada, jeśli chce się nagrywać na wysokim poziomie. Od własnego sprzętu, w który należy zainwestować, jeśli samemu chce się być „człowiekiem orkiestrą” od rapera, przez producenta, po nawet grafika i filmowca. Biorąc pod uwagę jeszcze inny punkt, możemy zgłosić się do odpowiednich ludzi, znających się na fachu, którzy też kosztują. Ale z drugiej strony medalu, są rzeczy, których kupić nie można. Szacunku, dobrych słów, miłych chwil na koncertach, i tych niezapomnianych przy wspólnych nagrywkach. Istnieje stereotyp, że dżentelmeni nie rozmawiają o pieniądzach, lecz muszę spytać, czy warto inwestować w instytucję zwaną „RAP”?
Kris DNCHP:
Hmm… Powiem tak. To nie jest tania pasja. Chcesz dobrze brzmieć, musisz calować. Jedni wiążą z tym przyszłość, drudzy nagrywają z pasji, różnie to bywa. Ja jestem na takim etapie, że nie myślę o pieniądzach, a o tym, by się rozwijać. Na wszystko przyjdzie czas. Myślę, że przede wszystkim trzeba inwestować w siebie, reszta same przyjdzie.

Inwestycją jest również pierwsza solowa płyta, która jest już w końcowym etapie prac – „O krok bliżej”. Jeśli odmierzasz kroki, to domyślam się, że masz jakiś cel. Jaki?
Kris DNCHP:
Tak, dziennie jestem o krok bliżej hehe. Celem jest wydać ten debiutancki album i lecieć z kolejnym materiałem, który już mam w głowie. Będzie to kolejny krok i już inaczej sobie go zaplanuję. Na pewno celuję w poziom wyżej wokalnie i lepsze brzmienie, ale o tym to już usłyszycie w drugim projekcie. Cel jest gruby, tyle powiem.

Dobro. Kiedyś przeprowadziłem wywiad z Bonusem RPK i fragment jego wypowiedzi pozwolę sobie zacytować, ponieważ jest kluczem tego tematu: „Bycie dobrym człowiekiem nic nie kosztuje, aczkolwiek człowiek samolubny nigdy tego nie zrozumie. Tym bardziej, że dobrych mają za głupich i jak ktoś ma gołębie serce, to jest często wykorzystywany przez hieny” – czy Ty poznałeś to z autopsji? Czy dobroć spotyka się z większą dezaprobatą niż zło?
Kris DNCHP:
No tak to już jest, że tych dobrych ludzi jest mało. Większość gra Oskarowe role. Ja to rozkminiam po pierwszym spotkaniu i odbijam od takich ludzi. Wiadomo, że trzeba zapłacić za czyjąś pracą, ale bez przesady, trzeba być człowiekiem i tu pozdrawiam Aleję WP oraz Bdz, Czahę i Domina, którzy mnie nie znali, a czułem, że to dobrzy ludzie i mnie nie zawiedli. Ale byli również tacy, co mnie oszukali, a teraz pukają, lecz już nie ma o czym gadać. Być za dobry to strzał w nogę niestety.

„Mój dom to śląska ziemia” – to kolejny klip promujący „O krok bliżej”, realizacji MASTERFAME, do którego zaprosiłeś ADOKA (Aleja WP), Fabiego i DZG (MZR) oraz DJ Cider – odpowiedzialnego za skrecze i Danex Beats – zajął się warstwą muzyczną. Śląsk jest takim miejscem, w którym wszystko jest widoczne gołym okiem, nic nie da się ukryć. Nie da się niczego przykryć, ani zmienić jego krajobrazu. Jak myślisz, czy ktoś z „zewnątrz” jest w stanie przyzwyczaić się do tego miejsca na dłuższą metę?
Kris DNCHP:
Tak, Śląsk to piękny obszar. Tu się wychowałem, więc mam do tego miejsca ogromny sentyment. Dzieje się tu naprawdę dużo. Mamy bogatą kulturę, a ludzie często tu przyjeżdżają w celach zarobkowych. Może nie tak jak kiedyś, bo kopalnie i huty upadają, ale tworzą się nowe dziedziny, w których ludzi pełno z całego kraju. Jest dobrze, więc z tego co ja wiem, chcą tutaj zostać.

A czujesz już, że w chwili obecnej, pod względem umiejętności, jesteś o wiele lepszy niż, np. rok temu, kiedy premierę miał wspomniany utwór – „Jeśli masz talent”?
Kris DNCHP:
Czuję, że się rozwijam i po opiniach ludzi wiem, że jest progres z tracku na track. Przede mną jeszcze długa droga do perfekcji i zdaje sobie z tego sprawę. Mam dużo dobrych opcji rozwoju, więc tylko nagrywać i lecieć dalej z tematem, a czas pokaże co z tego będzie.

W których miejscach zauważasz swoje największe braki, nad którymi starasz się pracować?
Kris DNCHP:
Nawijam dopiero 2 lata z hakiem, więc myślę, że technicznie mogę być lepszy na pewno. Jak już mówiłem, trening czyni mistrza, i tą zasadą się kieruję.

Czy ćwicząc właśnie tę technikę, zgłębiając się w nią, można utracić przekaz? Często się mówi, że głównie młodzi raperzy, przywiązują największą wagę na technikę, hashtagi, na bok odkładając przekaz. O tej kwestii bardzo fajny fragment nawinął Profus PPZ w utworze z Emigraczami „Mówią o nas źle…”: „co się kurwa tyczy, tak zwanych rapów o rapie, matka natura się zemści za ten zmarnowany papier. Kogo to obchodzi, te poczwórne, które sapiesz? Albo przekazujesz treści, albo weź się zabierz”.
Kris DNCHP:
Dla mnie przekaz jest najważniejszy i nie sądzę, by w tej kwestii się coś zmieniło. Stażem może i jestem młodym raperem, ale mój wiek jest zupełnie inny. Na pewno mam o czym pisać, bo przeżyłem naprawdę wiele, więc nikt mi tego nie zabierze, co napiszę na papierze.

Współpracujesz z wieloma osobami, ale nie tylko. Bierzesz, bądź brałeś udział, m.in. w projektach EEStreetStyle, czy Doping Polskich Kibiców. Czy jesteś zadowolony z tego, że możesz poszerzać swoje horyzonty, przecierać różne szlaki, które również mają wpływ na to, że chcesz dalej tworzyć rap?
Kris DNCHP:
Tak, to prawda. Nagrałem 2 numery na DPK do płyty „1312”. Cenzura wolności wraz z Alicją Wojtczak, JKRS, Riku i DYWIZJON 303 z Aleją WP. Płyta ta była dedykowana dla śp. DAWIDA, który zginął z rąk policyjnego kata. EESS – bardzo dobra inicjatywa, która moim zdaniem dobrze rozwija się na cały kontynent przez AUDI VIDE TACE. Mogę powiedzieć, że to będzie gruby materiał i jestem zadowolony z tej współpracy. Poznałem tam wielu ciekawych ludzi, z którymi wiążę dalszą współpracę.

4 lata treningu break-dance zostały przerwane przez kontuzję kolana. Był 2002 rok, kiedy kultura Hip-Hop w Polsce zaczęła się ładnie rozwijać. Długo przeżywałeś rozstanie z tańcem? Nachodziły Cię myśli, że nie odnajdziesz się już w innym sporcie, w innej zajawce?
Kris DNCHP:
No przyznam miałem doła, bo zaczynało to naprawdę nabierać tempa. Osiągnięcia też jakieś były, więc tym bardziej szkoda tego czasu. Nie wiadomo co by było dziś hehe. Może Battle Of The Year.

Gerard Cieślik – coś więcej niż legenda Ruchu Chorzów?
Kris DNCHP:
To był wielki człowiek. Śląski charakter na boisku i poza nim. Można go śmiało porównać do dzisiejszego Messiego, lecz pieniędzy wtedy z tego nie było. Pracował w hucie, po robocie trening i tak się to kręciło. Już wtedy mógł zostać pierwszym Polakiem grającym w Anglii, ale wybrał Śląsk i tu został do końca swoich dni. Można o nim rozmawiać godzinami, bo to był talent niesamowity. Wiadomo, to było dawno temu, gra była inna, ale ja osobiście uważam go za najwybitniejszego polskiego piłkarza. Przede wszystkim za charakter i przywiązanie do klubu. Od kołyski aż po grób.

Już na koniec naszej rozmowy. Podsumujmy w skrócie, jakie masz plany na grudzień 2015 i cały 2016 rok, który niebawem pojawi się na naszych kalendarzach?
Kris DNCHP:
Grudzień, jak co roku, gonitwa straszna ze wszystkim. Moja płyta jest już gotowa, więc w grudniu leci w końcu do tłoczni hehe. Potem wiadomo święta, również gonitwa jak zawsze, chwila oddechu i koniec roku. Nowy rok przyniesie owoc w postaci mojej płyty, chwila oddechu i ruszam z kolejnych projektem. Jest już plan, ale na razie nie ma co gadać, by nie zapeszyć. Mam nadzieję, że ten rok będzie lepszy, bo będzie działo się o wiele więcej niż w 2015, jeśli chodzi o moją twórczość.

Bardzo Ci dziękuję za rozmowę i za to, że zachciałeś opowiedzieć o sobie i swojej dotychczasowej twórczości oraz o planach na przyszłość. Życzę wytrwałości i radości ze wszystkich pasji!
Kris DNCHP:
Ja też dziękuję i pozdrawiam wszystkich, którzy mnie wspierają w tym co robię. 5!

Rozmowę przeprowadził: Patryk FENT

Odwiedź – kliknij:
KRISbanner fentLINK KotUkostka KostkaShop

PODZIEL SIĘ