Gorzko Słodki Smak gośćmi cyklu „Rap Metryka” na rap-news.eu!

Już niebawem na rejonach pojawi się najnowszy projekt ekipy Gorzko Słodki Smak pod niejednoznaczną nazwą „#HasztaGimby”: „nasze kawałki są energiczne i taki był początkowy zamysł” – opisują klimat utworów. Poznajcie GSS…

Grunt to przygotować się do wywiadu, aby poznać historię składu Gorzko Słodki Smak. Powstał on w 2012 roku, może nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż już zaledwie dwa lata później, konkretniej na początku 2014 roku nastąpiła reaktywacja składu. Co się stało po drodze, że ledwo założyliście, a już musieliście zawiesić działalność zespołu?
GSS:
Na początku zespołu były 3 osoby ,ale jedna z nich po pewnym czasie wypaliła się, nie potrafiła współpracować i przestała mieć zajawkę, a to bardzo ważny element tej muzyki i zdecydowaliśmy rozwiązać projekt.

Aktualnie GSS reprezentuje czterech artystów, gdzie każdy jest odpowiedzialny za coś innego. Kiedy brakuje któregoś elementu, to inny go załata. Jak to pomaga w tworzeniu muzyki?
GSS:
Każdy z nas wnosi co innego do naszej muzyki i nie mieliśmy nigdy takiej sytuacji, by brakowało jakiegokolwiek elementu i raczej nigdy nie wystąpi taka sytuacja, ponieważ jesteśmy dobrze zorganizowani :D.

Jest wiele składów kilkuosobowych, a największą ich wadą jest… czas. Wskazówki zegara nieubłaganie biegną w przód, niestety nie da się tego zatrzymać ani cofnąć. Czy zgranie terminów jest Waszą największą bolączką?
GSS:
Mimo pracy i szkoły potrafimy się dogadać z terminami, kiedy idziemy do studia, kiedy mamy próbę i nie stanowi to dla nas żadnego problemu.

Gorzko Słodki Smak spokojnie można nazwać orkiestrą, gdzie… dyrygentem jest Kozi. Z tego co widzę jest to osoba od zadań specjalnych, która oprócz tworzenia muzyki zajmuje się bardzo ważną kwestią promocyjną, gdzie walka o słuchacza to największa bolączka muzyków XXI wieku. Docenicie zaangażowanie i ciężką pracę Koziego?
GSS:
No wiesz… My myślimy, że doceniamy, a Kozi powiedział, że źle myślimy :D. Tego, że ciężko pracuje, to nikt z nas nie neguje, i czasami mamy wrażenie, że robi za dużo, ale miejmy nadzieję, że nie zmieni tego hahaha. :D

Zanim przejdziemy do nowego projektu, nad którym spędzacie ostatni okres swojego życia, to chciałbym poruszyć kwestię wcześniejszych. Rozumiem, że 2012 rok to nie jest Wasza „data urodzenia” (śmiech), choć można tak powiedzieć w przypadku GSS, ale przed 2012 również szlifowaliście swój muzyczny warsztat?
GSS:
Żelo, zanim powstał GSS, próbował swoich sił w rapie w domowych warunkach z kolegami ze szkoły, natomiast Mikey od trzeciej klasy podstawówki uczęszczał na zajęcia do zespołu „Włóczykije” prowadzone przez Panią Aleksandrę Stępień, oraz na zajęcia do Szkoły Wokalno-Aktorskiej w Krakowie prowadzone przez Pana Bogdana Kalarusa. Dzięki Żelowi zaczął rapować w sierpniu 2013 roku.

„#HasztaGimby” – long play, który będzie zawierał 15 utworów, z czego 4 możemy już przesłuchać na Waszym kanale Youtube. Z tego co słyszę, to „#HasztaGimby” jest bardzo energicznym materiałem, gdzie oprócz formy ważną rolę odgrywa również treść. Wszystko jest wypośrodkowane, uszy nie bolą, a i wzrok także, ponieważ przykładowy klip do tytułowego numeru jest wykonany bardzo profesjonalnie. Rozumiem, że jesteście pilnymi uczniami? :)
GSS:
O tym, to tylko i wyłącznie stwierdzić mogą nasze nauczycielki hahaha :D. Staramy się ciągle rozwijać, bez przerwy starając się szukać nowych dróg i dlatego każda piosenka na „#HasztaGimby” jest inna od poprzedniej. Nasze kawałki są energiczne i taki był początkowy zamysł, by nie zanudzać i żeby można było przy nich zajebiście bawić :D.

Czyli cały materiał ogarniacie z myślą świetnej zabawy na koncertach?
GSS:
Cały materiał ma na celu przekazanie jak największej dawki energii , dzięki której można się bawić na koncertach, imprezach. Takie było założenie. Jednocześnie staraliśmy się zrobić nuty z przekazem, jak i dla beki, np. „Żulerski Dwór”.

Jestem miło zaskoczony energią, którą dajecie publice, która również Was pozytywnie nakręca. Jeden z Waszych ostatnich koncertów (28.01. – Bielsko Biała) przed Quebonafide był naprawdę gorący. I to mówi człowiek, który obejrzał video-relację, więc na żywo energii musiało być x1000. Czy lubicie bezpośredni kontakt z publiką? Bo jest część raperów, nawet tych bardzo dobrze nam znanych, którzy wchodzą na scenę, robią swoje, wychodzą. A są również tacy, dla których każde wyjście jest czymś wyjątkowym, co po prostu zostanie w ich sercach.
GSS:
Uwielbiamy kontakt z publiką :D. Są oni naszą siłą napędową i dzięki nim wielką przyjemnością jest grać koncerty. Zawsze dodaje nam to pozytywnej energii i jesteśmy zadowoleni, że publika może się przy nas bardzo dobrze bawić. Nie jesteśmy typami, co tylko chcą odbębnić swoje i iść się napić, bo tak, jak wcześniej napisaliśmy, każdy koncert jest dla nas nową przygodą.

Co tak właściwie oznacza tytuł „#HasztaGimby”? Jest to bardziej pstryczek w stronę młodzieży, czy zupełnie odwrotnie – jest w pewnym sensie drogowskazem?
GSS:
„#HasztaGimby” to album, który trzeba potraktować, i poważnie, i z przymrużeniem oka, a sama nazwa jest bardziej metaforą odnośnie nas samych.

Aktualnie album ten promuje jeden zrealizowany teledysk, bardzo profesjonalny, o czym wcześniej wspomniałem, oraz kilka Mash Up’ów, oraz video z koncertu przy utworze „Intro”. Klip do tytułowego utworu miał swoją premierę w lipcu 2016 roku, czyli dobre pół roku temu. Jak głosi opis: „pierwszy klip i na pewno nie ostatni” – czy jeszcze przed oficjalną premierą albumu wypuścicie w obieg jakiś klip? Macie plany?
GSS:
Planujemy wypuszczenie czterech(!) nowych klipów, które będą promować album „#HasztaGimby”. Na pewno nowe utwory zaskoczą pozytywnie, zarówno energią, jak i przekazem. Te klipy będą oficjalnie promować nadchodzący album…

Z tego co widzę, to premiera na wiosnę. Czy znacie już dokładną datę? Może jakieś spotkanie premierowe w którymś z skateshop’ów? Przed ostatnie lata jest to bardzo częsta i fajna opcja promocji, gdzie można osobiście spotkać się z artystami.
GSS:
Na dzień dzisiejszy nie znamy dokładnej daty premiery. Na pewno będzie to pod koniec marca, może początek kwietnia. Mamy dość napięty marzec, jeśli chodzi o koncerty. Będziemy promować naszą płytę głównie na koncertach, oraz przez Internet.

Fizyczna wersja. Album będzie można zamówić, czy skupicie się tylko na jego promocji w Internecie?
GSS:
Fizyczna wersja będzie do zamówienia przez naszą stronę internetową gorzkoslodkismak.pl, oraz naszym fanpage.

Studio ¾ UDGS mieści się w Bielsku Białej, ale z tego co widzę, to u każdego z Was widnieje inne miejsce urodzenia. Jak to się stało, że całość tworzycie we wspomnianym studiu?
GSS:
Mikey i Żelo są z jednej miejscowości – urodzili się Bielsku Białej i mieszkają w Kobiernicach. Kozi pochodzi z Nowego Sącza i mieszka w Krakowie, a DJ Śpioch urodził się i mieszka w Krakowie. Nagrywamy materiał w Bielsku, ponieważ 3/4 to najlepsze studio w okolicy i nie ma problemu z dojazdem.

Teraz wybiegnę trochę za daleko, ale co będzie po premierze „#HasztaGimby”? Macie już w głowach pomysły na kolejne projekty? Czy najpierw chcecie postawić przysłowiową „kropkę nad i”, czyli zakończyć prace nad tą płytą, a następnie będziecie bawić się następną?
GSS:
Już w tym momencie mamy kolejny projekt otwarty. Będzie on zapowiedzią czegoś zupełnie nowego, ale obecnie nie chcielibyśmy zdradzać informacji ;).

Bardzo dziękuję Wam za rozmowę i liczę na szybkie ukończenie projektu tak, abyśmy mogli już odsłuchać wszystkie premierowe utworu. Zatem życzę wytrwałości!
GSS:
Dzięki wielkie :D. Postaramy się jak najszybciej dopiąć do końca wszystkie szczegóły związane z płytą! Pozdrawiamy.

Całość przygotował: Patryk FENT

Odwiedź – kliknij:
  

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ