Ważne, że zajawka nas nie opuszcza” – podkreśla Kafar Dixon37

  • Już 30 czerwca br. w Warszawie odbierze wyróżnienia w postaci złotych płyt za swój debiutancki solowy album „Panaceum” oraz „Krew Za Krew”. Kto taki? Kafar – reprezentant składu Dixon37. Pracuje on już nad kolejnym projektem: „będzie bardziej klasyczne” – ujawnił.

VIDEO-WYWIAD: REST X KAFAR DIXON37 | JA TO HIP HOP – OBEJRZYJ!

Jest czego gratulować i jest za co dziękować. 22 marca 2017 roku obiegła nas informacja o przyznaniu Tobie wyróżnienia przez ZPAV w postaci złotej płyty za debiutancki solowy album „Panaceum”. Ten fakt skomentowałeś krótkim, ale jakże znaczącym słowem „dziękuję”. To słowo kierujesz do wszystkich swoich słuchaczy, ale to również MY (odbiorcy) dziękujemy Tobie za całokształt twórczości muzycznej, jak i postawy poza… Przypomnijmy tylko, iż oficjalna premiera tego krążka odbyła się pod koniec października 2014 roku i ukazała się nakładem Step Records. Czy po milionowych wyświetleniach poszczególnych utworów z „Panaceum” na Youtube byłeś pewny, że prędzej czy później taka nagroda wyląduje w Twoich dłoniach?
Kafar:
Witam! Wiesz co, to było tak, że pisząc i nagrywając „Panaceum” nie myślałem o złocie, dopiero później ,jak z raportu na raport widziałem jak idzie sprzedaż, zacząłem się nad tym zastanawiać. Youtube pomógł, choć nie był głównym napędem. I tak, dziękuję słuchaczom za wsparcie, bo dzięki Wam mogę robić to, co kocham, a to jest przekozacka sprawa, dix!

Powiem Ci szczerze, że jeśli chodzi o nagrody w postaci złotych płyt dla ekipy Dixon37, biorąc pod uwagę sprzedaż albumów, jak „OZNZ”, „Krew Za Krew”, czy wyróżnienia solowe „Panaceum” oraz „WNM” Resta, jak i singli… to się pogubiłem. Zapewne kilka minut potrzebowałbym na ogarnięcie tej sprawy, aby czegoś nie pominąć. Bardzo mnie cieszy fakt, że pomimo zmiany wytwórni, przejścia z Step Records do DistrictAREA, nie zmniejszył się zasięg docierania do mas, a być może wręcz przeciwnie, kanały promocyjne „Districtów” zwiększyły  ilość sprzedanych fizyków, czy wyświetleń poszczególnych singli. Czy przed podpisaniem kontraktu z DistrictAREA miałeś z chłopakami poważną rozmowę, gdzie kalkulowaliście, co w tamtym momencie będzie dla Was najlepsze?
Kafar:
To prawda, że dodając do tego wszystkiego wyróżnienia za złote i platynowe single, to można się w tym pogubić. Części z nich do dziś nie mam w formie fizycznej, ale to naprawię, bo to fajna pamiątka albo ciekawa rzecz, którą można oddać na aukcje charytatywną żeby komuś pomóc. Co do Stepów, to już chyba wszystko zostało powiedziane, więc nie ma co bić piany. A District? No cóż, pewnie, że musieliśmy to przegadać, tak z chłopakami, jak i z DA. Fizyki lecą jeszcze lepiej, YT też hula ostro, więc działamy dalej, pamiętając jednak, że nigdy nie chodziło tu o wyświetlenia czy ilość sprzedanych płyt.

Nie da się ukryć tego, że obecnie na polskiej scenie rapowej nie ma innej grupy, biorąc pod uwagę ilość w niej artystów, która może się z Wami równać. Wyróżnienia, trasy koncertowe, spotkania z fanami i wciąż tworzone nowe projekty sprawiają, że nie da się o Was zapomnieć. Czy od 2013 roku, kiedy to po 5 latach bez albumu (premiera „Lotu na całe życie” odbyła się w kwietniu 2008 roku) zaczęliście promocję „OZNZ”, były momenty braku produktywności?
Kafar:
Hehe. To miłe co mówisz. Po pierwszej płycie, jak najbardziej, przyszedł czas, kiedy trochę się uspokoiliśmy rapowo, ale pamiętaj, że byliśmy „tylko” wkurwionymi dzieciakami, które spełniły swoje marzenie o legalnej płycie. Nie było z tego złotówki, sami płaciliśmy za klipy, więc hajsu szukaliśmy gdzie indziej. Niech to jednak nikogo nie zmyli. Kiedyś ważne było, by żyć w tej kulturze 24h na dobę. Nie musiałeś non stop wydawać płyt czy nowych numerów, ale musiałeś być obecny na JAM’ach, koncertach, domówkach, osiedlach. Ta więź była ważniejsza niż tracki, to było coś ponad. Coś, czego już nigdy nie będzie… To był Hip-Hop przez wieeeeeelkie „Ha”.

Sukcesy sukcesami, ale… Dopiero co 1 marca br. po trzech miesiącach od premiery nowy projektów Dixonów „Krew Za Krew” pokrył się złotą płytą, a już słyszymy o planach wydawniczych na 2017 rok i dalej. Rest przygotowuje „JTHH” z Dudkiem, mówił również o nowej solowej płycie. Ty również zapowiedziałeś „Panaceum 2” oraz wspólny album z Restem, który pod koniec stycznia napisał, iż: „ta płyta powstanie na milion %”. Odkąd sięgam pamięcią, ta informacja o projekcie Waszego duetu krążyła między blokami. Czy wszyscy rozpędziliście się po to, aby ponownie nie było 5-letniej posuchy? Stara prawda mówi: „co masz zrobić dziś, nie odkładaj na jutro”…
Kafar:
Mój sukces to dom i rodzina Ziom :). To prawda. Dużo się ostatnio dzieje, ale wolę inną starą prawdę od wspomnianej przez Ciebie – jest to: „jakość, nie ilość”. Zaczynamy kilka projektów, ale ŻADEN, powtarzam ŻADEN, który nie będzie nas jarał w 100% nie ujrzy światła dziennego i nie wyjdzie ze studia.  „JTHH” będzie miało jutro premierę (26.05.2017). Zachęcam gorąco, bo jest to ciekawy i niekonwencjonalny projekt od Resta i Dudka. Moje „Panaceum2: Trzeba żyć!” – będzie bardziej klasyczne i mam nadzieję, że na półkach pojawi się jeszcze tegorocznej jesieni. Płyta z Restem powstanie na bank, ale sami nie wiemy jeszcze kiedy, może być tak, że jeszcze wyprzedzi ją płyta nr4 całej ekipy D37.

PEŁNA TRACKLISTA: REST DIX37 X DUDEK P56 „JTHH” – SPRAWDŹ!

Ogólnie pojawiło nam się kilka nowych projektów, kilka nowych składów, które zapewne tworzyły się w głowach poszczególnych słuchaczy, lecz nie miały oficjalnego przybicia. Mówię tutaj, m.in. o Rest x Dudek, Pih x Kaczor, Szlagierze (Ero JWP, Pono, Hazzidy, Szczur), również Bonus RPK nagrywa płytę z Arczim Szajka. Popieram i kibicuję każdemu takiemu projektowi, ponieważ obok promocyjnej i finansowej korzyści płyną także te artystyczne. Nic nie rozwija tak jak współpraca z inną osobą. Zapewne domyślasz się już do czego dążę… Chciałbyś nagrać album z kimś spoza ekipy Dixon37? Myślisz, że byłoby to wykonalne znaleźć wspólny język z innym artystą?
Kafar:
Ja też kibicuję wszystkim, którzy oddają serce tej kulturze. Był taki pomysł również z moim udziałem, ale to na razie melodia przyszłości. Teraz skupiam się na drugim solo, bo dużo pracy przede mną. Przez tyle lat w ekipie rozumiemy się praktycznie bez słów, mimo, że nie jest to sielanka hahahaha. Jak czterech dorosłych facetów robi coś razem, to zawsze będą spięcia. Fajne jest to, że nawet jak ktoś zamula, to reszta jedzie dalej i to go później motywuje. Lubię pisać teksty w domu, nie w studiu, więc „pracuję” sam. W tej chwili cały materiał solowy realizujemy w B1 Studio, które powstało dzięki Klimsonowi. Pozdrawiam i polecam to studio wszystkim zajawkowiczom!

7 kwietnia minęło 9 lat od premiery „Lotu na całe życie”, czyli pierwszego oficjalnego albumu Dixon37. Jakbyś miał porównać proces twórczy między „LNCŻ”, a ostatnim „Krew Za Krew” – to jakie różnice są? Jest na pewno wiele rzeczy, które są podobne, bądź takie same, ale chyba EREM Studio nic nie przebije :).
Kafar:
Odpowiedź na to pytanie trochę wiąże się z poprzednią. Ja teraz związany jestem z B1Studio i te barwy reprezentuję ;). Co do „LNCŻ” to był gruuuuuuuuuuuuuuuuuuuby melanż, tak w życiu codziennym, jak i przy samych nagrywkach. Przy „OZNZ” i „KZK” zero melanżu przy realizacji projektu, prawie profesjonaliści hahahahahaha. Ważne, że zajawka nas nie opuszcza. Nie wiem co by było, gdybym któregoś dnia nie miał w swoim życiu rapu…

Uwielbiam ciekawostki, a taką na pewno jest… Dixon37 „Demo”, czyli w zasadzie debiutancki projekt, który do dziś nie schodzi z moich głośników. Wśród utworów znajdujących się na tym materiale jest „Samotne miasto”, które do dziś przyprawia mnie o smutek, ale i radość, ponieważ od tego momentu wiele zmieniło się w infrastrukturze Stolicy i w społeczeństwie. Uważam osobiście, że ludzie stają się bardziej odpowiedzialni za siebie i swoich bliskich. „Tu z Byrstonem znalazłem ofiarę gwałtu, brak reakcji Warszawiaków, dasz Bóg, nie oglądać już takich obrazków” – słychać w jednym z wersów. „Winny każdy kto nie pomaga, Warszawa stoi naga wystawiona na pożarcie ludziom” – nawijasz w kolejnym. Czy według Ciebie tamte lata, pod względem hardkoru – bo tak to trzeba nazwać, już nie wrócą?
Kafar:
Jest kilka numerów, które darzę mega sentymentem, wspomniane przez Ciebie „Samotne miasto”, „Przecież widzę” czy słuchany choćby dziś rano „Rzut monetą”. Zmieniło się prawie wszystko, oprócz jednego. Ludzie myślą, że jak pomalowali bloki na wesołe kolorki, to nie ma w nich patologii. Nie ma dzieciaków, które ćpają czy kradną. To nie prawda, choć jest dużo lepiej. Dziś na niektórych miejscówkach, gdzie kiedyś nikt nie zaglądał, bo się zwyczajnie bał, siedzą rodziny z dziećmi i to jest mega fajne. Oczywiście dalej są miejsca, w których lepiej się nie pokazywać, ale jest ich znacznie mniej. Hardkor będzie zawsze, bo wywodzi się z mniejszej lub większej biedy, a ta niestety będzie zawsze obecna w Polsce, jak i na świecie. Róbmy tak, by nasze dzieciaki jej nie znały, by wnuki już nawet o tym nie myślały, chyba że w aspekcie – jak pomóc biedniejszym od siebie. Jesteśmy na dobrej drodze, ale musimy zacząć od siebie i swoich najbliższych.

Co ciekawe, reprezentanci szczecińskiej sceny – Sprzymierzeni, dograli tam swoje wersy. Cały utwór przesłał mi niedawno Sochan, który odnalazł go na dysku. Pozdrawiam chłopaków, ponieważ robią świetną robotę już od wielu lat! Ogólnie bardzo lubię zwrotki, utwory, o których mało kto wie. Swego czasu miałem na dysku bodajże trzy Twoje nieopublikowane gościnne udziały z czego został mi jeden, mianowicie „Dzień nocą, nocą dzień” u chłopaków z Z Dźwięków Urodzeni: „nawet nie wiem kiedy o słowo za dużo, kurwa leży, Kafar leci dalej najebany, tak się bawi Dixon, takie Dixon tu są tany” – leci na końcu Twojej zwrotki. Jeszcze pamiętam, że dogrywałeś się bodajże 5 lat temu dla INZ’ta do utworu „Juda”, lecz zgubiłem niestety tę zwrotkę, a była ona, jak i cały kawałek, świetna. Czy dużo jest takich zwrotek, które dogrywałeś, ale nie ujrzały światła dziennego?
Kafar:
Ale teraz poleciałeś hahahahahah. Nie pamiętam zwrotki dla ZDU, ale masz mi ja przesłać!!! Hahahahaha. Boże, ale wers przytoczyłeś  ;). Co do SPR, to chłopaki robią kawał dobrej roboty i nie raz jeszcze coś ze sobą nagramy. To jest rap z serducha i trzymam za nich kciuki. Co do kawałka „Juda” – to jestem wkurwion, jak nie wiem, bo napisałem kozacką zwrotkę, wysłałem i słuch po niej zaginął. Nie mam z nim kontaktu od paru lat, a tak się nie robi. Chyba, że życie go zmieliło i wyjechał albo poszedł siedzieć. Nie wiem co się z nim stało…

Na początku lutego 2016 roku pojawił się utwór „Le mal du siècle” (sprawdź!), gdzie dograłeś się wspólnie z francuskimi raperami – Krimo (IQS) i Comodo (Al. Iman Staff) do bitu autorstwa MilionBeats. Nie od dziś wiadomo, że ekipa Dixon37, w zasadzie można powiedzieć, że wielu polskich raperów i słuchaczy, interesuje się tamtejszą sceną. Mi udało się przeprowadzić kilka wywiadów, m.in. z Rocca La Cliqua, Tres Coronas, którego przykładowo mogliśmy usłyszeć na albumie FU „Krew i dusza” z 2007 roku (sprawdź wywiady!). Wspominam teraz, że kiedyś oglądałem wywiad, w którym byliście gośćmi bodajże Rawicza (nie jestem pewny, nie chciałbym oszukać) i padła tam odpowiedzieć, że chętnie widzielibyście zwrotkę Soprano na jednej z płyt. Czy jest szansa, że budżet czwartego albumu Dixon37 będzie na tyle duży, że pojawi się jakiś zagraniczny gość?
Kafar:
Nie oszukujmy się, nie stać mnie, żeby płacić kilkadziesiąt tysięcy za zwrotki, a tak wygląda sprawa z dogrywką Soprano. Jak już marzymy, to ja bym chciał nagrać z Nas’em i nie chodzi tu o Nagły Atak Spawacza hehehehe. Myślę, że jest parę osób, które na to stać, ale ja i tak chyba wolałbym te pieniądze odłożyć dla dziecka, albo pomóc komuś w ciężkiej sytuacji. To tak jak z piłkarzami w dzisiejszych czasach. Jak słucham, że taki Pogba został sprzedany za 100mln euro do United, a dzieciaki na całym świecie umierają z głodu, to ‘PIERDOLE TAKI ŚWIAT!’  – rzekłem…

Powiem Ci szczerze, że brakuje mi Dixon37 na warszawskich imprezach plenerowych, typu Juwenalia czy niesamowicie pozytywną jaką jest Warsaw Challenge. Co roku zasilacie szeregi Festiwali, czy to Mazury Hip-Hop Festiwal czy Hip-Hop Raport Projekt w Ełku, jednak nie ma to jak wystąpić w plenerze w swoim rodzimym mieście. Czy chciałbyś z ekipą za rok wystąpić, np. na Warsaw Challenge? Może już były jakieś zapytania?
Kafar:
Mi też tego brakuje, ale prawda jest taka, że nas zaszufladkowali, raczej tak im się wydaje, że to zrobili. Dixony są „be”, bo to ulica, ale już zapomnieli czego słuchali kilka, kilkanaście lat temu. Szkoda, ale takie jest życie. Nie możemy być wszędzie, ale wszędzie, gdzie jesteśmy, dajemy z siebie wszystko :). Myślę, że jeszcze zagramy na Dniach Ursynowa czy Warsaw Challenge – tylko kilka osób musi otworzyć swoje głowę hehehehe.

Dzięki za tę rozmowę, którą zakończymy bardzo ważną kwestią, czyli koncertem, gdzie zostaną wręczone trzy(!) złote płyty – czy mógłbyś poinformować czytelników rap-news.eu, co czeka nas 30 czerwca w warszawskim Remoncie?
Kafar:
Dzięki bardzo za ciekawe pytania i poświęcony czas. Na koniec zapraszam wszystkich do Remontu, gdzie już 30.06. zagramy z gośćmi koncert, gdzie odbierzemy aż trzy złote płyty: za „Krew Za Krew”, „WNM” i „Panaceum”. Lista gości wciąż jest niespodzianką, ale na dziś dzień potwierdzeni są Jongmen i Rogal DDL, a to dopiero początek! Wbijajcie na wydarzenie na FB (DOŁĄCZ!) i sprawdzajcie! Pozdrowionka wszystkim dobrym ludziom! dixdix

Całość przygotował: Patryk FENT

Odwiedź – kliknij:
 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ