Przedstawiamy wszystkim wywiad numer 9 z cyklu „Rap Metryka” na rap-news.eu, a w nim rozmowę z Magdaleną Kawulską, raperką z Płocka, działającą pod pseudonimem – KAWA. Na swoim koncie ma wiele luźno udostępnionych utworów, wiele gościnnych zwrotek, w tym udział w projekcie Zbyla „Ladies Rap”, gdzie wystąpiła z utworem „Zimny wiatr”. Czy nadszedł czas na pierwszą solową płytę?

Witaj! Miło mi gościć Twoją osobę, ponieważ bardzo szanuję pasję, która płynie z Twojego wnętrza i co najbardziej mnie zdumiewa to to, że nie jest ona udawana. Zacytuję fragment z akcji #Hot16Challenge, w którym przelałaś takie słowa: „jeśli czegoś pragniesz, na pewno osiągniesz, kiedyś w wyobraźni, dziś zwyczajnie to robię” – czy przed pierwszym zarejestrowaniem swojego wokalu długo marzyłaś, aby czynnie zacząć tworzyć rap, właśnie nie tylko w swojej wyobraźni, ale żeby zarażać nią ludzi?
KAWA: Cześć czołem :). Ojjj, długo zanim zdobyłam się na odwagę, by zarejestrować swój głos. Moje pierwsze nagranie zwrotki – 16stki – to dosyć śmieszna historia, totalna porażka. Wstyd przyznać, dlatego przejdę do kolejnej próby. Następną podjęłam, kiedy zachęcała mnie koleżanka Gabrysia (pozdrawiam ciepło). Zbliżały się jej urodziny i wtedy pierwsze moje wersy miały być czymś w rodzaju prezentu/podziękowania. Mowa o kawałku „Od zmierzchu do świtu”. Chciałam wyrazić swoje emocje, a przy okazji sieknąć wyjątkowy upominek-pamiątkę. Kiedy Gabriela usłyszała zwrotę,: była wzruszona i oczywiście chciała odwzajemnić uczucia w wersach i padł pomysł pod tytułem: „dopiszę, dogram się i będziemy miały wspólny numer”. Wciąż, kiedy słucham tego tracku, jestem poruszona. Minęło kilka lat, a piosenka pobudza pamięć i wyobraźnię. Tak się zaczęło. Pojechałam do studia, strasznie zawstydzona tym działaniem, jakby bez wiary, że to wypali. Krępowałam się słyszeć swój wokal, poprosiłam o zgaszenie światła, zwrotę jechałam z pamięci, nie umiem opisać przełamania tej blokady, bałam się, wstydziłam okrutnie. Nieśmiałość i niepewność paraliżowała, ale zrobiłam to hehe. Wyszło całkiem spoko, a ja wciąż nie dowierzałam, że słyszę się w głośnikach. Spełnienie młodzieńczych marzeń. Całe życie zajarana rapem, a potem zaszczyt dla mego ucha ;). O nagrywaniu wstydziłam się marzyć sama przed sobą, a co dopiero głośno komuś o tym mówić. Gdyby nie wiara, nie wyszłoby na jaw, cyt.: „nic nie zdarza się, jeśli nie jest wpierw marzeniem” :)

…a są jakieś różnice między Magdą, a Kawą?
KAWA:
Hmmm… Zastanawiam się i myślę, że jedna bez drugiej nie istnieje. Magda jest zwykłą dziewczyną/kobietą, która szuka siebie, rozwija, poznaje, dotyka, odkrywa,pragnie miłości i jest wrażliwa. Kawa wszystko obserwuje i wiernie towarzyszy Magdzie. Wspólnie tworzą jedność. To przyjaciółki, które czasem wpadają w konflikt, bunt, ale prędko się godzą.

Kilka miesięcy temu został udostępniony 10-ty odcinek cyklu, a właściwie projektu „LADIES RAP” inicjatywy warszawskiego producenta – Zbyla. Wystąpiłaś tam z utworem „Zimny wiatr”. Powracając do tej „10-tki” – w futbolowej hierarchii numer „10” na koszulce oznacza boiskowego lidera. Czy czujesz, że ludzie doceniają Twoją twórczość oraz to, jaka jesteś prywatnie i dla niektórych jesteś właśnie takim liderem i wyznacznikiem w dążeniu do celu?
KAWA:
Miałam zaszczyt wziąć udział w projekcie Zbyla, za co jestem mu bardzo wdzięczna i serdecznie pozdrawiam Zbigniewa ;). Ludzie, którzy są przy mnie, akceptują moją osobę łącznie z moimi niedoskonałościami. Dzięki wspaniałym ludziom, których spotykam i poznaje wzrastam. Raczej nie czuję, abym była wyznacznikiem, jednak czuję, że jestem dla nich bardzo ważna. Zresztą jestem wśród dobrych dusz. Całodobowe wsparcie i poczucie bezpieczeństwa – idziemy ramie w ramię, uczymy się wzajemnie. Moja muza to dodatek i odskocznia od codzienności. Mam różne etapy… Obecnie szukam inspiracji.

Co natomiast powiesz o samej inicjatywie Zbyla? Czy właśnie taka promocja kobiecego rapu jest w Polsce potrzebna?
KAWA:
Zbylu zrobił kawał dobrej roboty. Rozkminił i docenił temat kobiecej strony rapu. Zaprezentował damskie wartości. Mi osobiście, fajnie słuchać żeńskiego przekazu. Zawsze biorę coś dla siebie .Profesjonalizm ZBYLA, doświadczenie, zaangażowanie oraz czas, który poświęcił, pozwoliło stworzyć coś, czego jeszcze nikt nie dokonał. Rzecz jasna, bez raperek oraz ich chęci, wersów wokalu, nie powstałoby to wszystko. Każda inicjatywa, która wspiera rozwój i daje szansę na prezentację możliwości jest potrzebna. ZBYLU zauważył, zapoczątkował, może z czasem powstaną kolejne, inne lub podobne projekty. Nie ma nic bez przyczyny.

Powtórzę jeszcze raz, że bardzo szanuję Twoją twórczość. Jest twardo, jest przekaz, czyli przemyślane teksty, bez „cukrowania”. Zapraszasz Ty, jak i Ciebie zapraszają do dobrych produkcji. W którym momencie zauważyłaś, że rośnie zainteresowanie Twoim rapem, że Kawa jest tą osobą, którą brakuje na różnych produkcjach?
KAWA:
Dzięki za dobre słowo. Karmisz, a serce tyje ;). Yyy… Zgodzę się, teksty są bez cukru. Pytasz o moment, myślę dłuższą chwilę, i właściwie jednym z tych znaczących momentów był na pewno odzew Zbyla. Każda zwrota, każdy kawałek, każdy wers, każda dogrywka jest dla mnie czymś wyjątkowym i szczególnym. Coś dla mnie znaczy. Kiedy mi smutno siadam i piszę, kiedy mi wesoło – piszę, kiedy złość osiąga zenit – siadam, piszę :). Po prostu teRAPia. Uwalniam uczucia. Wole być autentyczna niż idealna ;), więc moją osobą głownie interesują się moje emocje hehe.

Ustaliliśmy więc, że jest to zainteresowanie, lecz nie planujesz w najbliższym czasie stworzyć żadnego solowego albumu, dlaczego? Czy chcesz jeszcze poczekać, potrenować i kiedy już będziesz w 100% zadowolona ze swoich umiejętności zaczniesz myśleć nad szkicem projektu, który będziesz chciała wykonać?
KAWA:
Na ten moment nie planuję solowego albumu, chociaż nie ukrywam, że jest to niesłabnące marzenie, które prędzej czy później zrealizuję. Od myśli do słów, od słów do czynów. Samo nic się nie zrobi. Za majkiem czuję się znacznie pewniej, lecz są to niezbyt zadowalające możliwości i zamierzam dalej cisnąć zajawkę, a co przyniesie czas, okaże się w przyszłości. Może gdyby ktoś wziął mnie za rękę i powiedział pomogę, zróbmy cos razem, będę drogowskazem, byłoby łatwiej. Póki co, nie stanęła jeszcze na mej drodze owa osoba. Chociaż przewija się wiele ważnych, które podpowiadają i wspierają/dodają mi wiary. Nie tracę nadziei :). Może to kwestia mojej wady, zwanej lenistwem. Nie wiem. Jest jak jest. Robię swoje – na tyle, na ile mnie stać :).

Powiedziałaś, że szukasz inspiracji, szukasz punktu zaczepienia, aby nagrywać kolejne i kolejne utwory. Pamiętam różne wcześniejsze rozmowy, które prowadziłem i dość często pytałem o inspirację. 90% z nich szuka, lecz 10% osób jest tego zdania, że kompletnie skupia się na sobie, aby nie kalkować. Czy podczas myślenia nad utworem, zdarzyło Ci się, że nasłuchałaś się jakiegoś artysty i każda nowa myśl, która weszła Ci do głowy, była dosyć podobna do stylu danego artysty?
KAWA:
Oczywiście, że miewam takie wstrzyki myśli do głowy. Zaczynam wątpić, czy wymyśliłam to sama, czy mój mózg zakodował i robi mi psikusy. Czasem piszę kawałki bez względu na oklepane tematy – zwyczajnie mi to pomaga, a jeśli mi pomaga, nie ważne, że już nawijam o tym samym. Trudno. Hejterzy są i będą. Uodporniłam się. Muza to moja terapia, odskocznia, odcina, wsparcie i bezwarunkowa miłość. Nawet jak przestanę nagrywać, dopóki słuch pozwoli, będę instalować dźwięki do mojej duszy. Czasem jedno zdanie i dostaję skrzydeł. Na mnie tak to działa. Lekarstwo :)

Utwór z Gabi „Od zmierzchu do świtu”, to w ogóle fenomen – ponad pół milion (!) wyświetleń przez 5 lat od udostępnienia. W czym według Ciebie tkwi kwintesencja sukcesu, bo nie wątpliwie jest to sukces, tego nagrania?
KAWA:
Myślę, że te wyświetlenia to skutek uboczny tego, co na tamten czas miało wielkie znaczenie i odzwierciedlało tekst utworu. Dwie zaprzyjaźnione osoby na wspólnym bicie, damskie wokale – nawijka w wykonaniu kobiet jeszcze nie była popularna, odważę się użyć słów, w tamtych czasach hehe :). Przynajmniej nie znałam. Gabrysia jest jedną z pierwszych kobiet, której wersy usłyszałam, a los chciał połączyć nasze drogi. Charyzma Gabi, odwaga i wspólne szaleństwo. ŚWIAT JEST NASZ!

Rozmowę przeprowadził: Patryk FENT

Odwiedź – kliknij:
43tfsdbanner fentLINK

Wsparcie – kliknij:

KotUkostka KostkaShop SectorX
rapzajawkabanner tbackstagerbanner RaP 

PODZIEL SIĘ