14801185_10208998904143821_162180756_n

„Fikcja literacka” czaisz ?

            17-ego czerwca światło dzienne ujrzała druga solowa płyta rapera pochodzącego z Strzelec Opolskich, która została wydana przez Brain Dead Familie.

Mowa tutaj oczywiście o „Opowieściach wiecznego wędrowca” autorstwa Aracha.

Mrok, cisza, samotność. Budzisz się, a na wyświetlaczu telefonu standardowo 3:00. Nagle słychać dźwięk. Nie jest to zegar, który bezlitośnie odmierza czas pozostający do życia. Nie jest to odgłos jesiennego wiatru, który świszczy pomiędzy framugami twojego okna. Nie jest to nawet szum przejeżdżających samochodów. W końcu postanawiasz wstać, by sprawdzić skąd dociera niepokojący dźwięk. Nagle budzisz się cały spocony z przyspieszonym oddechem. Mrok, cisza, samotność…

Brzmi jak fragment dobrze zaczynającej się opowieści? Właśnie takim silnym orężem włada każdy kto pisze teksty, włączając w tym raperów, którzy kreują całkiem nowy świat , swój świat, przede wszystkim w uszach słuchacza. Horrorcore, którego reprezentantem niechybnie jest Arach, charakteryzuje się linijkami mocno przesiąkniętymi tematami okultyzmu, starodawnych wierzeń, czy po prostu horrorów zarówno tych z ekranu, jak i prosto z książek Mastertona, Koontza, Kinga, Lovecrafta. Lecz to nie tylko umiejętności pisania opowieści za pomocą słów i instrumentali, ale także bezczelne bragga, pełne błyskotliwych, a zarazem wulgarnych, groteskowych, nieraz wzbudzających obrzydzenie lub uśmiech na twarzy słuchacza. Oczywiście z dozą ogromnego dystansu do społeczeństwa oraz świata. To wszystko znajdziemy na nowym albumie, reprezentanta Brain Dead Familii.

„Opowieści wiecznego wędrowca” są albumem, na który składa się 13 utworów. Znaleźć tutaj możemy wszystko to, co w horrorcorze najlepsze – od storytellingów po soczyste bragga ociekające krwią i flakami. Na krążku znajdują się także bardziej osobiste kawałki, które opowiadają nam o samym artyście. Mowa tutaj o tytułowym utworze. Raper pisze o wszechobecnej zdradzie, o złu, którym przesiąknięte jest społeczeństwo, o tym jak parszywe potrafi być nasze życie. Jednakże zachowuje przy tym „zimną krew”, jest wdzięczny za to co posiada, nie skarży się, i nie żali na okrutności losu, gdyż jak sam nawija jest to dla niego po prostu śmieszne. W dzisiejszych czasach polskie społeczeństwo ma tendencje (zresztą chyba zawsze miało) do pesymizmu i marazmu, natomiast raper nie ma czasu na żal i narzekanie, tym samym jednocześnie nie prawi truizmów, które znaleźć możemy między innymi na „demotach”. Sam artysta dba także o swój mały świat, którego pilnie strzeże, o czym usłyszeć możemy w kawałku „Zakaz Wstępu Teren Prywatny”. Potrafi przyznać, że nie jest jednym z najlepszych MC’s w kraju, jednak pomimo tego potrafi nieść prawdę zarówno na swoich barkach, jak i w swoich wersach. Bądźmy szczerzy, prawda jest dzisiaj towarem deficytowym, w świecie i na scenie, na której coraz częściej spotykamy się z przerostem formy nad treścią. Kawałek kończy się dosyć dosadną przemową Aracha, monolog ten idealnie wpasowuje się w klimat całego kawałka.

Następnym trackiem, który z pewnością przykuje uwagę słuchacza jest „#CharlesManson”. Kawałek nawijany pod bit, na którym usłyszeć można sample rodem z animowanych filmów, pełen opryskliwych wersów, prześmiewczego stylu oraz dosadnych, groteskowych linijek, nie raz spowoduje, że słuchacz podczas odsłuchu, uśmiechnie się od ucha do ucha niczym klaun prosto z horroru Stephena Kinga. Jest to przykład typowej braggi, w której Arach pokazuje swoją wyższość, niezależność, a przede wszystkim nonszalancję z wykorzystaniem bezczelnych panczy i metafor.

Na płycie nie mogło także zabraknąć „storytellingu”. Tym razem raper ze Strzelec Opolskich wraz z kompanem z wytwórni (Opałem), oprowadza słuchacza po muzycznym klubie, nieco innym od reszty klubów, w którym młodzież zarywa noce i spędza wolny czas. Jednak słowa „nieco inny” są dość subtelnym określeniem zjawisk, które słuchacz może „zaobserwować” przechadzając się miejscu, w którym ściany i podłoga dudnią od basu, a postacie bawiące się w klubie spowite są dymem. Oczywiście przytoczyłem w swym opisie tylko kilka kawałków z tego albumu i to od was słuchaczy zależy, czy poznacie resztę zawartości tego krążka wydanego przez BDF.

Na płycie oprócz Aracha usłyszeć możemy także: Opała, Scalpela, Czeskiego czy Laksika. Kobiecy akcent nadaje płycie Ola Laburda, z którą raper wykonuje „Pierwszy Milion”. Jeśli chodzi o warstwę instrumentalną, to za produkcje odpowiedzialni są kolejno : Stendhal Syndrome, Pablo, ŚwiruTWT, Phono CoZaBit, Shandy, Jejkob, Folku, TRC. Natomiast za operowanie deckami odpowiadają Dj Te oraz Dj Soina. Album „Opowieści Wiecznego Wędrowca” na portalu YouTube reprezentują utwory „ Zakaz Wstępu Teren Prywatny”, „Pierwszy Milion”, „#CharlesManson”. Płytkę można zakupić na stronie internetowej www.vulgarus.pl .

Nowy album rapera pochodzącego ze Strzelec Opolskich, z pewnością trafi do każdego słuchacza pasjonującego się twórczością np. Ojca Chrzestnego BDF-u czyli Słonia, i chociaż sam Arach ma barwę głosu podobną do „szefa”, to posiada swój unikatowy styl, ponieważ nie ma sensu  kopiować kogoś własnymi przemyśleniami. Więc wszelkie zarzuty padające w stronę rapera, że jest kserem, że ubiera się tak samo, że ma tą samą stylówkę oraz podrabiane flow, są z góry niecelne i nietrafione. Prawdziwi słuchacze wiedzą że muzyka sama się obroni, a już tak charakterystyczny gatunek jak rap, który z góry jest osobisty, nie może być bezmyślnie powielany. Każdy raper przelewa swoje myśli i emocje na papier, swoje osobiste demony, przeżycia, problemy czy wnioski, do których doszedł. Po drugiej stronie istnieje natomiast to, co poruszyłem na początku tekstu, a mianowicie pojęcie „fikcji literackiej”. Obie te rzeczy jak widać świetnie współgrają i uzupełniają się, co możemy usłyszeć w głośnikach. Życia nie można brać zbyt poważnie, bo to ono samo nieraz śmieje się nam, drodzy słuchacze, prosto w twarz. W takich sytuacjach powinniśmy założyć słuchawki, pokazać środkowy palec i rozkoszować się luzem oraz pięknem, które daje nam muzyka.

Tekst: Sebastian Schulz

Odwiedź – kliknij:
arachbanner arachbanner

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ