Sebastian Schulz recenzuje album – O.S.T.R. – „Życie po śmierci” 

Lepiej stracić sekundę w życiu, niż życie w sekundę…”

Już ponad rok minął od premiery najnowszego krążka, albumu który był najczęściej kupowany w Polsce w 2016 roku (ponad 100.000 sprzedanych egzemplarzy !). Płyta laureata „Bestsellerów Empiku”, ukazała się dnia 26 lutego 2016 roku i pomimo tego wciąż znajduje się na OliSie ( 55 notowanie oraz potrójna platyna). Mowa tutaj oczywiście o albumie „Życie po śmierci” łódzkiego rapera O.S.T.R.-a.

                Carpe Diem! YOLO! Żyj chwilą! A co jeśli właśnie w tą jedną chwilę, Twoje życie wisi na włosku? Co jeśli wszystko co dotychczas było dla Ciebie zwykłą codziennością, czymś normalnym, wręcz rutynowym, nabiera znaczenia ostatnich chwil? Co jeśli nagle stajesz się bezbronny wobec tego co zgotował Ci los? Sentencje z początku tekstu znaczą w takich chwilach tyle co kropla czystej wody w morzu pełnym toksyn…nie znaczą nic. W momencie gdy spotykasz śmierć lub jesteś jej bliski, czas staje się nieistotny, panicznie walczymy o każdą sekundę, bierzemy głębsze oddechy, właśnie jakby to one miały nas uratować od zamknięcia powiek…na zawsze. Liczymy na cud, który najprawdopodobniej nie nadejdzie, bo każdy wie jak jest, cuda się nie zdarzają. A jednak gdy udaje się nam oszukać przeznaczenie, gdy dosłownie ocieramy się o śmierć, czy potrafimy na tyle zrewolucjonizować i poprawić nasze życie, jego tryb oraz jakość, by docenić szansę daną od losu? Czy igramy z nim ponownie, kusimy? Prawdą jest to że karma zawsze wraca, więc starajmy się przeżyć swe życie w jak najlepszy sposób, bo jak mawiał Joe E. Lewis „ żyje się tylko raz, lecz jeśli zrobi się to dobrze, ten raz wystarczy”. Zapraszam więc do przeczytania tych kilkudziesięciu zdań na temat tego jak bardzo raper z Łodzi wziął sobie do serca, to co go spotkało. Drogie słuchaczki i drodzy słuchacze przed Wami O.S.T.R. i jego „Życie po śmierci”.

INTERNETOWY ODSŁUCH:  „Życie po śmierci”.

Album podzielony jest na 4 rozdziały, na całość składają się 23 pozycje, usłyszeć możemy charakterystyczne dla O.S.T.R.-ego przedmowy, mają one za zadanie wprowadzenie do poszczególnych utworów. Już na samym początku z głośników słychać charyzmatyczny głos rapera mówiący o tym co czuł podczas tych trudnych chwil, i jak bardzo ważna jest dla niego muzyka. Następnie na syntetycznym bicie „Ostry” opisuje czym jest dla niego to co potrafi robić najlepiej, muzyka. W kawałku „We krwi (Since I Saw You)” poprzez słowa tekstu chwali i uwielbia ją, z głośników aż tryska miłość i zachwyt nad tym rodzajem sztuki jaką bez wątpienia jest. Następne wprowadzenie,  przedmowa a zaraz po niej opowieść o niecodziennym spotkaniu oraz wydarzeniach je poprzedzających. Artysta w niezwykłym dla niego stylu, przedstawia historię która zapoczątkowała całą konwencję płyty. Kawałek „Diagnoza” sprawia że podczas jego odsłuchania czujemy się jakbyśmy tam byli i uczestniczyli w tych dramatycznych wydarzeniach. Następuje rozdział drugi noszący tytuł „Czarny film…”. W tej części na uwagę zasługuje kawałek „Miami”, utwór który jest porównywalny z tym co raper odczuwał podczas wprowadzenia w stan narkozy, sam w przedmowie mówi o tym, że właśnie stan znieczulenia ogólnego któremu się poddał, by lekarze mogli przeprowadzić operacje, był dla niego niczym podróż na Wschodnie Wybrzeże.
Na rozdział trzeci „Wyjście na prostą” składają się m.in. takie utwory jak „Spowiedź” czy „Życie po śmierci” który jest swego rodzaju przysięgą rapera, składa on obietnice nie tylko sobie ale przede wszystkim swoim najbliższym, że nie zmarnuje szansy którą został obdarzony, w stu procentach ją wykorzysta i „nie ma możliwości by kolejny raz zniknął z powierzchni” bo „ma zbyt wiele do stracenia, nie odda życia za bezcen”. Ostatnia część, rozdział czwarty noszący tytuł „Repatriacja mocy”, jest etapem w którym artysta po okresie rehabilitacji i miesiącach siedzenia w domu, postanawia w końcu wyjść na miasto, poczuć ten miejski vibe, klimat klubów a przede wszystkim, co stanowi część jego życia, powrócić na scenę by znów robić to co potrafi najlepiej i w czym jest mistrzem. Album kończy „Epilog” który jest podziękowaniem dla najbliższych, dla wszystkich tych którzy w tych chwilach grozy byli przy nim. Jest ukłonem w stronę rodziny, słuchaczy oraz sceny. Kawałek ten idealnie zamyka klamrę którą otwierała „Prolegomena”.

Za warstwę instrumentalną na płycie odpowiada nie kto inny tylko ekipa Killing Skills, w składzie Jaap Wiewiel, Chris van Rootsellar oraz sam Adam „O.S.T.R” Ostrowski. Gościnnie udzielili się także: Playground Zero, Sacha Vee, Ostry Junior I, oraz Steve Nash.

Na portalu YouTube album „Życie po śmierci” reprezentują klipy zrealizowane do kawałków: „We krwi” oraz „Spowiedź”, możemy także zobaczyć wykonanie tytułowego utworu w wersji „autentycznie” która promuje nową trasę koncertową artysty.

Album „Życie po śmierci” można kupić w sklepach sieci Empik na terenie całego kraju, oraz na empik.com i asfaltshop.pl, a także można go dostać poprzez dystrybucję cyfrową którą zajmują się m.in. takie portale jak: iTunes, Tidal, Spotify czy Google Play.

Do jak bardzo drastycznych sytuacji musi dojść w naszym życiu byśmy zaczęli spoglądać na świat z innej perspektywy? Czy dopiero spotkanie oko w oko ze śmiercią powoduje ocknięcie się? Dlaczego tak często zewsząd słychać slogany głoszące „żyj szybko umieraj młodo”? Dostaliśmy dar życia, a przecież mogłoby nas nie być, mogliśmy nie widzieć błękitu nieba, mogliśmy nie czuć ciepła promieni wiosennego słońca, mogliśmy nie wciągać do głębi swych płuc zapachu mokrego asfaltu po letniej burzy, mogliśmy nie widzieć jak rozwijają się nasze pociechy, mogliśmy nie rozmawiać z naszymi bliskimi, nie słyszeć ich śmiechu. Życie jest darem, bezcennym, od nas zależy co z tym darem zrobimy. Niejednokrotnie mamy łamane serca na widok czy wieści o śmierci naszych bliskich, zastanawiamy się czy rzeczywiście istnieje życie po śmierci, a wystarczy tylko przestać myśleć „co by było gdyby…” i po prostu zacząć żyć, prawdziwie i szczerze, doceniając każdy dzień w którym możemy otworzyć oczy i wstać z łóżka. Szanujmy życie bo jest tylko jedno, to nie gra komputerowa, tutaj nie ma opcji wczytywania gry od nowa. Życzę przyjemnego odsłuchu i chwili refleksji nad własnym życiem.

Tekst: Sebastian Schulz

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ