„WYJŚCIE SMOKA”

13 października 2017 roku premierę będzie miał krążek najnowszego nabytku HEMP REC. – Kuby Knapa, noszący tytuł „Najlepsze wyjście”.

Z czym może kojarzyć się słowo „wyjście”? Najprościej rzecz ujmując z opuszczeniem jakiegoś miejsca lub stanu, w którym aktualnie się znajdujemy. Są różnego rodzaju wyjścia: wyjście ewakuacyjne (tak, tak – to ten zielony znak z uciekającym ludzikiem przez drzwi), wyjście „za mąż” – opcja dla kobiet, które chcą mieć własną rodzinę, najlepiej dwójkę dzieci, psa (ewentualnie kota), kredyt na mieszkanie, pranie, prasowanie, gotowanie, sprzątanie etc. Oczywiście zdarzają się „nowoczesne małżeństwa” – takie, które sobie „partnerują” we wspólnych domowych obowiązkach (także Drogie Czytelniczki nie przejmujcie się poprzednią konkluzją). Była też Księga Wyjścia, w której to taki starożytny superbohater wyprowadził Naród Wybrany z egipskiej niewoli (więcej na ten temat na lekcji religii, bądź też w Twojej najbliższej parafii). Istnieje również „wyjście po angielsku” – czyli takie, które polega na opuszczeniu towarzystwa w taki sposób, aby nie nikt nie zdawał sobie z tego sprawy… Czasami naprawdę trzeba się w takiej sytuacji wykazywać cechami wojowników Ninja.

Czy właśnie tytuł nowej płyty odnosi się do opuszczenia poprzedniego labelu przez Kubę Knapa czy też chodziło mu o to, że będzie to najlepsza jego płyta, jaka dotąd wyszła? Teorii jest wiele, i tylko od Was zależy, którą uznacie za prawdę. A co do najnowszego albumu… Najlepiej będzie jak sprawdzicie sami!

Krążek „Najlepsze wyjście” składa się z 15 premierowych utworów prosto spod pióra oraz znad mikrofonu polskiego rapera urodzonego w Londynie. Znany ze swojego luźnego stylu oraz ogromnego dystansu do siebie oraz świata, serwuje kolejne kawałki w przeróżnych odsłonach. Album otwiera utwór „Tipiknapa” – artysta takim tytułem określa swój mały świat, w którym to jest „prezesem”, połączenie braggi i zapoznania słuchaczy z charakterystyczną stylówą, do której Knapiwo zdążył przyzwyczaić tych, którzy są z nim od czasów jego współpracy z Alkopoligamią. Kolejnym kawałkiem, na który z pewnością niejeden słuchacz zwróci uwagę jest „Teoria kolorów”. Gościnnie obok Kuby udzielił się także Bilon, znany z klasycznego już składu Hemp Gru. Chociaż życie nie jest tym znanym ze srebrnego ekranu, to nie „Barwy szczęścia”, to jednak nie można odmówić mu kolorów. W tym przypadku barwy są ukryte wszędzie, w najbliższych, w otoczeniu. Możemy odbierać je dosłownie lub metaforycznie. Nierozerwalnie są związane z naszym życiem, towarzyszą nam od narodzin aż po śmierć, i to od nas zależy czy wybierzemy „barwy metafizyczne” jak, np. czerwień miłości, czy „barwy materialne” – zieleń i złoto pieniędzy. Kuba raczej nie przywiązuje uwagi do spraw materialnych, a świadczyć może o tym kolejny kawałek, właściwie storytelling noszący wdzięczną nazwę Łajza Menelli”. Codzienne obserwacje, doświadczenia oraz spotkania opisuje w sposób dowcipny i zdystansowany, przy tym wyśmienicie płynąc po bicie, że głowa mała! Całe ciało słuchacza bez problemu zacznie się bujać. Następny bujający utwór to ekhm… love song, jednak nie taki jak te wszystkie ckliwe i łzawe łkanie o nieudanej miłości lub wychwalanie drugiej połówki, Knapiwo zrobił to na swój zajebisty pomysł, a utwór „Krótkie i długie” będzie śmigać na waszych głośnikach podczas chłodnych jesiennych wieczorów pod kocykiem (if you know what I mean)… Ogólnie rzecz biorąc – oby więcej taki lovesongów. A co robić, gdy nie ma mieszkanki Wenus obok nas? Jak to co?! Zbijamy piątkę z ekipą (oczywiście jak jakąś mamy) i nieważne, czy jest to 5 czy 15 osób. Ważne, że wasze serducha biją w jednym rytmie i możecie na sobie polegać, niezależnie od sytuacji w jakiej się znajdujecie, i o tym też traktuje kolejny kawałek warty uwagi, a mianowicie „Mamy szczęście”, na którym gościnnie możemy usłyszeć pierwiastek żeński w postaci Ryfy Ri.

Album „Najlepsze wyjście” to mieszanka stylów, jeśli chodzi o teksty czy też warstwę brzmieniową. Znajdziemy tutaj bity oldschoolowe, funkowe, jazzowe, a nawet newschoolowe, za których produkcje odpowiedzialni są: Młody, Zioło Zioło, Szogun, Szwed SWD, The Returners, Jorguś Killer, Oer, a brzmienie swoich instrumentów w postaci gitar, basu oraz saksofonu użyczyli: Kieras, Aleksy, Paweł „Basolog” Kuźmicz, Marcin i Rafał Gańko. Gościnnie obok Kuby Knapa usłyszeć możemy: Bilona, Okoliczny Element, Łajzola JWP czy Ryfę Ri.

Na YouTubie możemy zobaczyć teledyski do utworów „Zawsze przed” (SPRAWDŹ!) oraz „Opowieści zza baru kontuaru” (SPRAWDŹ!).

Album, którego premiera nastąpi 13. października, można zakupić w preorderze na www.hempszop.pl, a już wkrótce pojawi się w sklepach sieci Empik w całej Polsce oraz w dobrych sklepach muzycznych.

Wracając do przemyśleń z początku tekstu, zastanawiająca jest kwestia, jak wiele rodzajów wyjść przydarzy się nam, czy zaistnieją sytuacje w których będziemy musieli ratować się, uciekając przez wyjścia ewakuacyjne, żeby, np. nie spłonąć żywcem w jakimś budynku lub pomieszczeniu… Oczywiście nie życzę Wam tego Drodzy Słuchacze oraz Czytelnicy.

Cokolwiek w życiu zdarzyło się Wam zrobić, pamiętajcie o tym, żeby przede wszystkim „wyjść na ludzi”.

Tekst: Sebastian Schulz
PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ