Premiera każdego kolejnego album weteranów polskiej rap-sceny niesie ze sobą bagaż sporych oczekiwań. Lukasyno, Kriso i Egon zdają się jednak nie przejmować panującą modą, konsekwentnie krocząc dawno obranym szlakiem. Mimo że wspólnie przeszli już całkiem spory odcinek, wcale nie wyglądają na zmęczonych. Wręcz przeciwnie – świeżej energii im nie brakuje.

Ubiegłoroczny dobrze przyjęty album Lukasyno&Kriso „Czas Vendetty” podsycił apetyt wielu słuchaczy, czekających na pełnowymiarowy album całej NON Koneksji. Trzeba przyznać, że reprezentanci białostockiej sceny od lat potrafią zadziwiać nowymi produkcjami. Każda płyta w jakiś sposób zaskakiwała. Nie inaczej jest tym razem.

Materiał porusza od samego początku. Energetyzującym „Biegnę” MC jasno dają do zrozumienia, że nie zapomnieli kim są. Prawdziwy head shot czeka nas jednak po przesłuchaniu drugiego kawałka. „Nikt nie wierzy we mnie” z gościnnym udziałem Kamila Budzińskiego nie tyle wbija w fotel, co dosłownie chwyta za serce. To bez wątpienia jeden z najlepszych numerów, który odbije się szerokim echem, nie tylko pośród fanów hip-hopu. Podobne odczucia wywołuje „Ostatnia Melodia Kresów”. Raperzy od zawsze akcentowali przywiązanie do regionu, w którym przyszło się im wychować. Współpraca artystów z Marcinem Lićwinko, skrzypkiem Piotrem Fiedorowiczem czy cymbalistą Pawłem Grupkajtysem zaowocowała nagraniem fenomenalnego utworu, gdzie klimat naszego regionu w wyjątkowy sposób przeplata się z ulicznym brzmieniem. Na krążku nie zabrakło również wielu innych, niecodziennych featuringów. Refreny wykonywane przez kFARTet w połączeniu z nawijką chłopaków komponują się w niezwykle miłą dla ucha całość.

Artyści nigdy nie stronili od poruszania trudnych tematów. Na płycie znalazły się zarówno utwory w dobrze znanym, koneksjowym klimacie, jak i dojrzałe produkcje, traktujące o przyjaźni, rodzinie,  uczciwości wobec przyjaciół i miłości do ojczyzny. Nie brak pośród nich też osobistych przeżyć, a także głosu sprzeciwu wobec sytuacji w Polsce. Lukasyno i Egon stronią jednak od zbędnego populizmu. Długi staż na scenie zobowiązuje. MC nie kreują się na mędrców. Zdecydowanie bliżej im do dojrzałych mężczyzn, którzy wiele życiowych doświadczeń mają już za sobą.

Świetną robotę wykonał również Kriso, odpowiedzialny za warstwę muzyczną. Bity to prawdziwy majstersztyk. Każdy track został starannie dopracowany. Dawno na rynku nie było albumu w którym tak harmonijnie komponowała by się ze sobą elektronika i żywe instrumenty. Dzięki włożonej przez niego pracy całość brzmi bardzo spójnie.

„Tylko Dla Prawdziwych” jest bez wątpienia pozycją wartą uwagi. Swoim dziełem Koneksja po raz kolejny udowodniła, że mimo upływu lat wciąż trzyma wysoką formę. Chociaż singli artystów raczej  nie usłyszymy w komercyjnych stacjach radiowych, krążek na pewno będzie jeszcze długo słychać na osiedlach, w autach i głośnikach wielu słuchaczy w różnym wieku.

(Tekst: Karol Rutkowski)

www.fakty.bialystok.pl

PODZIEL SIĘ