Jestem ze starej szkoły hiphopu. Zacząłem, w latach ’80, tańczyć breakdance i smurfa. W Hip-Hopie przeszedłem kilka jego elementów, aż w końcu zostałem przy pisaniu i nagrywaniu tekstów” – przedstawia się artysta, którego poznacie z czwartego odcinka cyklu „Sin Fronteras”, czyli międzynarodowych rozmów na rap-news.eu. Przedstawiamy na rap-news.eu wywiad z francuskim raperem, urodzonym w Paryżu: G-Zon (LA MEUTE). Polska publika poznała go w ubiegłym roku, kiedy to ukazał się projekt polskiego producenta MilionBeatsa – „Le Rap Français Vu De La Pologne”, do którego właśnie G-Zon został zaproszony.

Witaj! W 2015 roku premierę miał album „Le Rap Français Vu De La Pologne”, który jest w całości wyprodukowany przez polskiego producenta MilionBeats. Wystąpiłeś wraz z Mumin, Melox w utworze „Le vent du changement”. Uważam ten album jako „kropkę nad i” francuskiego rapu, który jest od wielu, wielu lat obecny w Polsce i jest inspiracją dla tutejszych raperów. Jak to się stało, że dostałeś zaproszenie z Polski?
G-Zon
: Znalazłem się na tym projekcie dzięki stronie rapfrancuski.pl. Przeprowadzili ze mną wywiad, kiedy wyszła płyta „Musique nuisible version originale” i wtedy podali propozycję możliwości znalezienia się na płycie… Zgodziłem się!

Bienvenue! « Le Rap Français Vu De La Pologne » est sortie en 2015, un album produit entièrement par le producteur polonais MilionBeats. Tu as fait un morceau avec Mumin et Melox: « Le vent du changement ». Je trouve que cet album est un peu comme mettre les points sur les i dans le rap français, qui est depuis des années connues en Pologne et d’une grande inspiration pour nos artistes. Comment es-tu arrivé sur ce projet?
G-Zon:
Je suis arrivée sur ce projet par l’intermédiaire du site rapfrancuski.pl qui m’avait déjà fait une interview lors de la sortie de mon album « musique nuisible version originale », c’est quand ils m’ont contacté… je n’ai pas refusé ! Comme je le fais bien souvent.

 

Powinniśmy przestudiować historię Twojej twórczości, ponieważ jest bardzo zacna oraz bardzo długa. Początek „La Meute” sięga roku 1995, w którym wspólnie z K-lvin, Ronsha i Dj Kefran postanowiliście połączyć swoje siły i działać pod jedną banderą. Czy było to dla Was, dla Ciebie, spełnienie marzenia, aby zebrać grupę osób z tą samą pasją i po prostu tworzyć muzykę?
G-Zon:
Zebraliśmy ekipę w 1995r. i zaczęliśmy od mixtapów, ale doszliśmy do wniosku, że musimy robić swoją muzę, więc DJ Ronsha kupił sobie samplera Atari i robiliśmy nasze bity. Potem w studiu zaczęliśmy nagrywać nasze pierwsze płyty. Na pierwszej, gościnnie dograł się Mokless z ekipy Scred Connexion, a na drugim można było usłyszeć Sevena. I wtedy poczuliśmy, że to staje się „poważne” i to było jak spełnienie marzeń.

Nous devrions étudier ta discographie de plus près, parce qu’elle est très longue. Le début de « La meute » remonte à 1995, où avec K-lvin, Ronsha et Dj Kefran vous avez décidé de regrouper vos forces pour enregistrer ensemble. Est-ce que c’était pour vous, pour toi, une façon de réaliser un rêve en jouant une musique dans un crew avec la même passion?
G-Zon:
Oui effectivement, nous avons monté notre cours en 1995, l’homme a commencé par des mixtape puis on s’est dit qu’il fallait vraiment qu’on fasse notre propre musique, alors dj Ronsha a commencé à acheter un sampler Akaï et c’est comme ça qu’on a commencé sur un vieille Atari à sortir nos propres sons. Puis nous sommes allés en studio enregistrer nos deux premiers « maxi vinyles volumes » en featuring Mokless de la Scred Connexion et le volume 2 en featuring Seven. Et là, on a senti vraiment que ça devenait sérieux et que c’était comme un rêve qui se réalisait.

Mimo, iż pasjonowałeś się kulturą Hip-Hop już w latach ’80, poznałeś różne jego elementy, to dlaczego postanowiłeś wybrać Rap, jako numer jeden? Czy argument przekazywania słowa, wyładowania swoich emocji na kartce, a następnie przed mikrofonem, miał największy wpływ na ten wybór?
G-Zon:
To prawda, że jestem ze starej szkoły hiphopu. Zacząłem, w latach ’80, tańczyć breakdance i smurfa. W Hip-Hopie przeszedłem kilka jego elementów, aż w końcu zostałem przy pisaniu i nagrywaniu tekstów. Mówią często, że tworzę, że nawijam po staremu, ale to pomyłka… Ja po prostu robię oldschool!

Tu t’es intéressé à la culture Hip-Hop depuis les années 80, tu as pu découvrir tous ces éléments, pourquoi as-tu choisis alors le rap comme numéro 1? Est-ce que le fait de pouvoir faire passer un message, balancer ses émotions sur une feuille puis devant un mic, ça a beaucoup joué sur cette décision?
G-Zon:
Effectivement, je suis de la vieille école, j’ai commencé dans les débuts des années 80, à faire du break, du smurf, dans le hip-hop je suis passé par plusieurs disciplines puis j’ai évolué vers l’écriture qui m’a amenée à passer derrière le micro. On dit souvent que je fais de la musique à l’ancienne mais c’est une grosse erreur je fais juste du.

„Sin Fronteras” – taki tytuł nosi nasz cykl rozmów, który w tłumaczeniu oznacza „Bez Granic”. Dziś, w dobie Internetu, łatwo jest nawiązać kontakty z Raperami, DJ’ami, Beatmakerami, Grafikami, Dziennikarzami czy nawet fanami, którzy nas napędzają, choć czasem i hamują naszą twórczość. Możemy włączyć komputer, nawet telefon, i jednym kliknięciem rozpocząć współpracę z ludźmi, z którymi dzielą nas setki, tysiące kilometrów. Czy „łatwość” jest największym pozytywem kultury Hip-Hop w teraźniejszości?
G-Zon:
To prawda, że Internet ułatwia wiele rzeczy pod względem promocji. Można mieć więcej kontaktów i łatwiej zrobić hita niż kiedyś, kiedy ganialiśmy po Paryżu naklejając vlepy żeby ktoś nas kojarzył. Nad moją ostatnią płytą „Musique nuisible remix”, bardzo dużo czasu pracowałem z producentami dzięki internetowi. Można powiedzieć, że to bardzo ułatwiło naszą współpracę. W obecnych czasach ciężko działać bez…

« Sin Fronteras » c’est le titre de notre cycle d’interview, qui signifie « sans frontières ». Aujourd’hui, dans l’ère de l’internet, il est facile de créer des contacts avec des rappeurs, DJ, producteurs, designers, journalistes ou même avec les fans qui donnent de la force mais des fois bloquent le développement. Avec un clic on peut commencer à travailler avec des personnes à des milliers de kilomètre. Est-ce que « la facilité » de connexions est un côté positif de la culture Hip-Hop aujourd’hui?
G-Zon:
Effectivement, Internet facilite beaucoup de choses au niveau promotionnel. On peut faire plus de contact et bien plus de « Buzz » qu’à l’époque où un parcours et Paris banlieue et tout plus grosses villes de france pour coller des stickers sur les murs. Sur mon dernier album « musique nuisible remix » j’ai effectivement beaucoup travaillé avec les beatmakers à l’aide d’Internet on peut dire que ça m’a beaucoup facilité la tâche. Aujourd’hui je ne pourrai plus m’en passer.

Odbiegliśmy trochę od Twojej dyskografii, zarówno solowej, jaki i „La Meute”. Kiedy przejrzałem listę, złapałem się za głowę, ale druga reakcja była taka, że przecież jest to normalna liczba projektów przez tyle lat działalności. Czy jesteś zadowolony ze swojej rapowej drogi? Czy jesteś zadowolony z ludzi, których poznałeś podczas koncertów, podczas wspólnych nagrywek?
G-Zon:
Dyskografia sięga roku 1999. Moja kariera solo, tak naprawdę, zaczęła się przy wydaniu mojej płyty w 2007 – „Musique nuisible”. Moja droga mogłaby być ciekawsza, ale kiedy człowiek samemu zajmuje się realizacji płyty, kręceniem teledysków i robieniem promocji, no to ciężko bardziej skupić nad samą muzyką. Kiedy podpiszesz kontrakt w „grubym” labelu i nie masz nic innego do roboty, tylko skupiasz się nad muzyką, nad tekstem, nad brzmieniem, to wtedy możesz zrobić dużo więcej pod względem artystycznym. Ale trzeba też wspomnieć o tym, iż poświęcam dużo czasu na pisanie tekstów. Lubię nagrywać teksty, które napisane są z sensem, przekazem i są perfekcyjne, tak, żeby słuchacz powiedział sam sobie: „zajebiste!”.

Nous nous sommes un peu éloignés de ta discographie solo comme celle de « La Meute ». Quand j’ai regardé la liste de tes projets, je me suis dit dans un premier temps qu’elle est énorme ! Dans un second temps, je me suis dit que c’est normal vue que t’es là depuis 1995. Es-tu satisfait de to chemin dans le rap? Es-tu content des gens que t’as connu, des concerts réalisés?
G-Zon:
La discographie de la meute débute bien en 1999. Mais ma carrière solo a réellement commencé avec la sortie de mon album « musique nuisible » en 2007 mon parcours aurait bien pu être plus important, mais lorsque l’on s’occupe de tout, c’est-à-dire écriture gérer la réalisation des albums, la réalisation des clips, gérer toute la promotion et bien… on ne peut pas se consacrer totalement à l’artistique comme un artiste qui a signé sur un gros label et qui passe son temps en studio parce qu’il y a une grosse équipe derrière. Il faut dire aussi que je prends mon temps quand j’écris des titres car j’aime arriver avec des textes avec une fonction précise et des punchlines à chaque mesure. J’aime quand l’auditeur écoute à chaque fois et se dit « ça déboîte »!

Paryż lat ’80, ’90. Paryż 2000+, jakie zauważasz największe różnice pod względem społecznym, kulturowym? Zmienia się człowiek, czy zmieniają się również ulice?
G-Zon:
Paryż szybko się rozwinął, czy to pod względem kultury Hip-Hop, czy jako miasto samo w sobie, ale żeby być szczerym… Wolałem lata ’90, kiedy prawo było bardziej tolerancyjne, ale tak jak w każdym mieście na świecie, wszystko się zmienia i idzie do przodu. Trzeba żyć swoim tempem.

Paris en 1980, 1990, 2000 et +, comment tu vois la plus grande différence entre ces années en terme de culture et de personne ? Est-ce que les personnes changent ou les rues changent-elles aussi?
G-Zon:
Paris a bien évolué que ce soit dans le hip-hop comme la ville en général pour être honnête… je préférais les années 90 où les lois été plus tolérante mais comme dans toutes les villes du monde, les choses évoluent et il faut vivre avec son temps.

W klipie zrealizowanym do utworu, pt. „Le quartier d’où je viens”, znajdziemy miejsca bliskie Waszemu sercu. Tutaj się wychowaliście, tutaj kształtowaliście charakter, z tym miejscem wiąże Was wszystko, co najlepsze i najgorsze. W Polsce mamy taki utwór: „Obywatel MC” – PCP, gdzie padają następujące słowa: „A gdybym miał urodzić się znów, to tylko w Polsce i tylko tu”. Czy również nie zamieniłbyś swojego miejsca na żadne inne?
G-Zon:
Tak, w tym klipie opowiadamy o dzielnicy, z której pochodzimy. To jest utwór, który przedstawia naszą dzielnicę, nasze życie od urodzenia. 75013 to było getto przy chińskiej dzielnicy. To była okazja przedstawić fanom skąd pochodzi La Meute, tak, jak każda rap-grupa przedstawiająca swoją dzielnicę. Jakbym miał drugi raz się urodzić, to tylko tam.

Dans le clip « Le quartier d’où je viens » nous allons voir des endroits proches de vos cœurs. C’est là que vous avez grandi, que vous vous êtes formé, c’est avec ces lieux que vous avez des souvenirs bons comme mauvais. En Pologne nous avons un morceau « „Obywatel MC” – PCP » où on peut entends ces propos « Si je devais naître à nouveau, c’est en Pologne et qu’en Pologne ». Est-ce que tu dirais la même chose pour ta ville ou ton quartier?
G-Zon:
Oui dans ce clip nous parlons du quartier d’où nous venons. C’est un titre qui retrace notre vie dans le quartier depuis notre naissance. 75013 une cité tout près du quartier chinois. C’était aussi l’occasion de dire aux auditeurs d’où vient la meute, comme tout groupe de rap que représente son quartier. Mon quartier, j’en suis fière et si je devais avoir une seconde vie j’aimerais y retourner.

We wrześniu 2015 roku, pojawił się teledysk do utworu „On n’en veut pas au public” (Remix DJ CLIF), który promuje nadchodzącą wielkimi krokami najnowszą produkcję spod szyldu „La Meute”. Premiera albumu na początku 2016 roku. Czego możemy się spodziewać?
G-Zon:
25 grudnia 2015 wrzuciłem nową płytę „Musique nuisible remix”. To była płyta do ściągnięcia za darmo z nowymi bitami, czekając na nową płytę. Na tej płycie miałem przyjemność zaprosić producentów takich, jak: BRANS, DJ DJAZ, UGLY TONY, DJ MODESTY, OXYDZ, DJ CLIF, FLEV, DJ KEFRAN, JAZZAYM SOUL’REBEL, DJ RONSHA i MATRX, aby zremiksowali tracki.

En septembre 2015, un clip est sortie « On n’en veut pas au public » (Remix DJ Clif), qui fait la promo de votre album qui arrive à grands pas. La sortie est prévue début 2016. Qu’est-ce qu’on peut attendre de ce projet?
G-Zon:
Depuis le 25 décembre 2015, j’ai balancé mon album « musique nuisible remix ». C’est un album totalement gratuit avec les versions instrumentales en attendant de retourner en studio pour un nouvel opus. Sur cet album les beatmakers sont à l’honneur puisque on y retrouve BRANS, DJ DJAZ, UGLY TONY, DJ MODESTY, OXYDZ, DJ CLIF, FLEV, DJ KEFRAN, JAZZAYM SOUL’REBEL, DJ RONSHA, et MATRX pour des remix inédits.

 

Bardzo dziękuję za rozmowę, za poświęcony czas. Na końcu chcę Cię spytać o Polskę. Jakie jest Twoje pierwsze skojarzenie, kiedy słyszysz słowo „Polska”?
G-Zon:
Kiedy słyszę Polska, przypominają mi się te nadziewane pączki, które często, mój znajomy Polak, przynosił do domu… uwielbiam!
Je te remercie pour cette interview, pour le temps que t’y a consacré. Pour finir j’aimerai te demander à propos de la Pologne. Qu’elle est ta première réaction quand tu entends « La Pologne »?
G-Zon:
Lorsque j’entends le mot Pologne ça me fait rappeler ces fameux beignets fourrés qu’un ami polonais à Paris me ramène souvent à la maison les « paczki». J’adore!

Rozmowę przygotowali: Patryk FENT i Polak78

Odwiedź – kliknij:
gzonbanner
 fentLINK Polak78banner tbackstagerbanner
Wsparcie – kliknij: 
KotUkostka KostkaShop RaP rapzajawkabanner

ZOSTAW ODPOWIEDŹ