Śledzik w rozmowie z rap-news.eu o “Nieupoważnionym wstęp wzbroniony”

Jest to pierwszy solowy materiał rapera z Wejherowa, reprezentanta składów PRZI (Projekt Rap Zajawka Interesy) i NONIEMOGE.

Siemano. Twoja debiutancka solowa płyta, pt. “Nieupoważnionym wstęp wzbroniony” miała swoją premierę na początku lutego br. Co chciałbym zauważyć po odsłuchach to to, że czuć włożone w ten materiał serce. Zdarzają się płyty robione na tzw. “odwal”, aby jak najszybciej robić jedną solówkę po drugiej, u Ciebie natomiast widać, a przede wszystkim słychać dopracowanie każdego elementu. Czy jesteś perfekcjonistą w tym, co robisz?
Śledzik PRZI: Siemanko, witam wszystkich i dzięki za opinię. Zdecydowanie staram się stawiać na jakość ponad ilość w kawałkach. Wolę dopracować szczegóły w danym utworze powielając je nawet kilkadziesiąt razy aż przyniosą efekt, który jest dla mnie ostatecznie satysfakcjonujący, z którego jestem zadowolony i wiem, że nie muszę nic poprawiać.

Mówi się, że pierwsza płyta jest trudna do zrobienia (oczywiście głównym powodem jest niewiedza – brak doświadczenia), choć to na drugiej ciąży największa odpowiedzialność, aby pokazać rozwój przechodząc kolejne szczeble podwyższania umiejętności oraz podtrzymać, a najlepiej powiększyć grono swoich słuchaczy. Ale to jest dopiero przed Tobą… Powiedz, które elementy podczas nagrywania “Nieupoważnionym wstęp wzbroniony” sprawiły Ci problemy, a które przeszedłeś na totalnym luzie?
Śledzik PRZI: “Pierwsze solo od 2013…” – jak to mówią, pierwsze wersy na płycie w kwestiach technicznych kawałków byłem zaprawiony w bojach, nagrywanie kilku wokali dla całokształtu brzmienia nie sprawiało problemów. Aby numery były atrakcyjniejsze szukałem efektów, które były potrzebne do tematu kawałka jak, np. w utworze “Szukając szczęścia”, gdzie na końcu kawałka obecna jest wstawka z wywiadu Dwóch Sławów. Kawałek “Poza domem” nagrywany był natomiast na lekkim przeziębieniu, co chyba jest trochę słyszalne, ale na dłuższą metę jest raczej słuchalny.

Na pierwszy rzut oka największą uwagę przyciąga tytuł, ponieważ kryje za sobą dużą tajemnicę i może być interpretowany na wiele sposobów. Co według autora oznacza “Nieupoważnionym wstęp wzbroniony”?
Śledzik PRZI: Tytuł jest skierowany do ludzi, którzy są w pełni świadomi tego o co chodzi w tej kulturze, nie są tutaj tylko na chwilę i dlatego, że coś jest w tej chwili na czasie, po prostu.

Album jest bardzo klasyczny. Już od pierwszych dźwięków pierwszego utworu, pt. “Tyle lat” (do którego zostało przygotowane fajne nostalgiczne video) słychać, że będzie mocno sentymentalnie, a więcej wersów znajdziemy o bólu niż radości: “miewam inne priorytety od zabawy, szczerze, to muszę co nieco w życiu naprawić…” – mimo, iż czas płynie do przodu, sam przyznajesz, że często (aż za często) wracasz do tego, co było. Lubisz odpłynąć w świat marzeń, zapominając o tym, co jest teraz?
Śledzik PRZI: Pewnie, przecież każdy z nas ma w mniejszym lub większym stopniu plany i marzenia odnośnie siebie i bliskich, a wracając do dobrych wspomnień można powielić w przyszłości kilka rozwiązań, żeby było podobnie.

Ciężka jest egzystencja z innymi ludźmi? Często przyznajesz, że masz inny punkt widzenia, inne priorytety a tzw. “internetowe pokolenie” jest dla Ciebie męczące i niezrozumiałe…
Śledzik PRZI: Różnie bywa. Są dni, że obecność ludzi w danym momencie jest wskazana, a są też takie, że nie wychodzę z domu, żeby mieć święty spokój od wszystkiego. Ludzie dzisiaj niestety żyją coraz szybciej, chcą mieć podane wszystko na dłoni, brak im pokory, empatii, chcą wszystko osiągnąć tu i teraz zamiast dążyć dłużej do celu, który na pewno lepiej zaprocentowałby, gdyby był budowany solidniej niż “na gorąco”. Jestem jeszcze z pokolenia, dla którego brak możliwości wyjścia na podwórko był karą (śmiech). Często zamiast gapić się w monitor czy telefon wolę wyjść w plener na piwko, grilla albo spędzić dzień na sportowo, np. jeżdżąc na rowerze czy też grając w kosza lub nożną.

Pozytywną sprawą na “Nieupoważnionym wstęp wzbroniony” jest brak gości. Nie uniknione, że gdybyś miał taką ochotę, to mógłbyś pozapraszać wiele osób, jednakże przy debiutanckim solowym projekcie postawiłeś 100% na siebie. Oczywiście nie brakuje producentów, DJ, realizatorów, osób od mixów, video itp. Czy od początku był to Twój zamierzony plan?
Śledzik PRZI: Plan był taki, że miała być płyta NONIEMOGE, ale wkurwiłem się, że wszystko idzie zbyt opornie i nagrałem solo (śmiech). Pierwszy track z płyty wyszedł pod koniec lipca, reszta poszła sama z kolejnymi nagrywkami. Na NWW chciałem przede wszystkim wyrazić w 100% siebie, taki był początkowy i – jak się okazało – ostateczny zamysł. Co do gości, mam zasadę, że nie nagrywam z kimś, kogo nie znam osobiście. Wolę spotkać się w studio, pogadać, ewentualnie uskutecznić melanżyk, ale to dopiero po nagrywce (śmiech).

Mimo, iż mówi się, że Hip-Hop ma łączyć, to przez ostatnie lata, miesiące, tygodnie, ba, nawet dni podzielił się na kilka obozów. Jesteś młodą osobą, lecz pierwszą solową płytę nagrałeś w hołdzie brzmieniom lat ’90, czyli tym, czym przesiąkałeś za młodu. Nie masz Newschool’owych “ciągotek”?
Śledzik PRZI: 27 lat, to wcale nie tak mało, swoją przygodę zacząłem w 2007 roku, nagrywam regularnie od 2011 roku. Są oczywiście newschoolowe rzeczy, którymi się interesuję, jednakże 808-owe patenty są już przerobione na wszelkie możliwe sposoby. Taki styl poznawałem dawno temu, m.in. dzięki słuchaniu UGK, T.I., Z-Ro czy też Young Jeezy’ego, którzy do dzisiaj są dla mnie wielką inspiracją, jeśli chodzi o “cykające” brzmienia i ich nagrania są dla mnie nadal świeże i ponadczasowe.

EP’ka jest promowana przez jeden teledysk zrealizowany do utworu, pt. “Tyle lat”, gdzie skrecze dograł DJ Miszyn. Czy planujesz wypuścić jeszcze jakieś video czy zakończyłeś na jednym nagranym do otwierającego projekt numeru?
Śledzik PRZI: Projekt jest nieodwracalnie zamknięty.

Jesteś reprezentantem takich składów, jak NONIEMOGE oraz PRZI (Projekt Rap Zajawka Interesy). Czy szykujecie jakieś nowości na 2018/2019 rok?
Śledzik PRZI: Co do NONIEMOGE wyszedł do tej pory tylko jeden kawałek okraszony klipem, pt. “Niezauważenie”. W planach jest w końcu nagranie płyty, mimo różnic poglądowych i logistycznych na pewno jest możliwość, aby ją skończyć. W wytwórni PRZI ziomeczki robią projekt LUZBUKSE, trwają zaawansowane prace nad wypuszczeniem albumu – pozdrawiam ekipę. Co do reszty projektów: jak coś będzie OSTATECZNIE skończone, to na pewno się o tym dowiecie.

A jakie masz solowe plany na solową drogę? Będziesz chciał ją kontynuować?
Śledzik PRZI: Jeśli dopisze zdrowie i pomysły, to na pewno coś się pojawi, ale na chwilę obecną nie jestem w stanie podać dokładnej daty. Pozdrawiam czytelników rap-news.eu i zapraszam do śledzenia nas na facebooku: Projekt Rap Zajawka Interesy (PRZI) oraz NONIEMOGE.

Rozmowę przeprowadził: Patryk FENT

Facebook Comments
PODZIEL SIĘ