Zakładałem maski kłamstwa by o tym zapomnieć” – podkreśla Tau

W ubiegłym tygodniu swoją premierę miał najnowszy solowy album Taua, pt. „ON”. Kielecki raper postanowił podzielić się bardzo osobistym, niezwykle przykrym i trudnym momentem w swoim życiu.

Poniżej pełne oświadczenie:

„Tak, w dzieciństwie byłem molestowany seksualnie przez pedofila.

Miałem zaledwie 12 lub 13 lat – dokładnie nie pamiętam. Ten mężczyzna podstępem zdobywał uwagę dzieci na osiedlu, a następnie dopuszczał się molestowania. Dzięki Bogu nie zaszło to wszystko ”za daleko” tj. do współżycia seksualnego.

Ta sytuacja poraniła moje serce na wiele lat. Miałem wykrzywione spojrzenie na seks. Zupełnie nie kojarzył mi się z miłością, szacunkiem, jednością, małżeństwem. Bardziej z dzikością, zboczeniem, wykorzystaniem, przyjemnością, potrzebą fizjologiczną, poligamią.

Uzależniłem się od pornografii, samogwałtu i seksu. I w tak olbrzymim zniewoleniu trwałem przez niemal 14 lat. Patrzyłem na kobiety jak na obiekty, które mogą mi dać przyjemność. A potem od nich odchodziłem (czyli tak jak to robi 90 % dzisiejszych chłopaków/mężczyzn)

Ilekroć pomyślałem o tamtym człowieku, czułem zapach jego skóry i każdy moment myślenia o tamtych chwilach sprawiał, że miałem ochotę umrzeć. Branie narkotyków i nadużywanie alkoholu co weekend tylko potęgowały to uczucie. Bo używki nie pozwalają zapomnieć czy zapełnić pustkę w naszych sercach. One te pustkę tylko powiększają, a traumatyczne wspomnienia – utrwalają.

Zakładałem maski kłamstwa by o tym zapomnieć: wmawiałem sobie, że jestem najmądrzejszy, najprzystojniejszy, najbardziej utalentowany. Tworzyłem w głowie kolorowy świat kłamstwa i popadłem w mitomanię. Tak na prawdę każde kłamstwo w którym żyjemy, to wynik tego, że brakuje nam … miłości.

W związku z tym stałem się bardzo pysznym człowiekiem, narcyzem i egoistą, którego nikt nie lubił. Gdyby tylko znali prawdę …

Przez 15 lat próbowałem wyrzucić te traumatyczne wspomnienia z pamięci, ale to po prostu niemożliwe. I dopiero dzięki Bogu wybaczyłem temu człowiekowi prosto z serca. Bez Boga nie byłoby to możliwe, ale dla Niego przecież NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH.

To właśnie dzięki Niemu i dla Niego publikuję to ŚWIADECTWO.

Co czuję dziś ? Jestem wolny. Wolny od uzależnień od seksu, pornografii, masturbacji, marihuany, alkoholu, papierosów, kłamstwa, pieniędzy, sławy i … wielu wielu innych przeszkód, które stoją na drodze do szczęścia i normalności. A w konsekwencji na drodze do Zbawienia po śmierci mojego ciała, które niechybnie nadejdzie. W drodze do Nieba.

Jeśli miałeś/miałaś w swoim życiu taką sytuację i nie możesz się pogodzić z tym upokorzeniem, obdarciem z godności,, wybaczyć, zapomnieć, to chcę Cię dziś zapewnić Bracie i Siostro – Bóg jest w stanie dać Ci absolutną wolność. Mnie pozbawił nawet choroby psychicznej, depresji, lęków, strachu przed śmiercią. Wybaczyłem wszystkim swoim wrogom i ludziom, którzy mnie kiedyś skrzywdzili. A przede wszystkim – mam relację z prawdziwym Bogiem, moim Ojcem i Stwórcą, o czym marzyłem całe swoje życie.

A co zrobiłem by zbliżyć się do Boga, nawiązać z Nim relację i dzięki Niemu rozliczyć i uleczyć skutecznie swoją przeszłość ? Spowiedź Święta, modlitwa (różaniec, koronka do Miłosierdzia Bożego), Eucharystia, Pismo Święte, post. Tylko tyle i aż tyle.

Zrób to, a będziesz wolny na zawsze. Spójrz na mnie – Bóg uzdrowił całe moje życie. Mam żonę, dziecko, realizuję piękne dzieła, które pomagają innym zbliżyć się do Jezusa, dostaję wiele świadectw nawróceń i uzdrowień fizycznych, uzdrowień serca.

Ty też możesz poznać Boga ! A ja będę się za Ciebie modlił żeby tak się stało.

Bo dziś jestem absolutnie wolny, i żyję MIŁOŚCIĄ.

I chwała za to Panu !

Tau”.

Ta historia sprawiła, że napisał od tekst do utworu, pt. „Oko w oko”, który możecie posłuchać poniżej:

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ