„MOLZA” to tajemniczy projekt od samego początku.

Ekipa związana z Alkopoligamią, pojechała na mazury i zabrała sprzęt – to był jedyny pewny punkt programy.

Mogło się nic nie udać, mogła nie zadziałać chemia albo mogło wygrać błogie, mazurskie lenistwo, ale udało się.

Efektem wyjazdu jest 15 pełnoprawnych tracków, w najróżniejszych konfiguracjach raperów, producentów, wokalistów i dj’i.

„Choćby stu” to solowy utwór Tego Typa Mesa, poparty teledyskiem zrealizowanym również na miejscu. Szybka pożyczka łopaty, czterech chłopa w samochód, las i gotowe. Scenariusz, jak widać na załączonym obrazku, skomplikowany na tyle aby nie odwracać uwagi od słów i muzyki bo przecież po to tu się wszyscy spotkaliśmy.

Zapraszamy do sprawdzenia trzeciego singla promującego album „MOLZA”.

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ