„ELO! być może część z Was interesuje jak wyglądają nasze sesje nagraniowe. Najczęściej nad płytą pracujemy w ten sposób, że w domowych warunkach nagrywamy beta-wersje kawałków, wmyślamy sobie jakieś patenty, myślimy jakie zastosować efekty, świrujemy na Autotune itd.” tekst.org.

Kiedy mamy już nagraną betę i dobrze się z nią osłuchamy, praca w studio idzie dużo sprawniej i kawałki przez to, że są nagrywane już z pamięci wychodzą lepiej, bo nie trzeba się skupiać na samym tekście, a bardziej na samym wczuciu się w kawałek i jak najlepszym oddaniu emocji, czy popłynięciu z flow.

PODZIEL SIĘ