VNM o nagraniu płyty „Halflajf”, jej promocji i swoim labelu „De Nekst Best”

Poniżej pełny tekst opublikowany przez VNM’a na fanpage:
Dziś mija równy miesiąc od premiery HALFLAJF więc pewnie zdążyliście się już osłuchać z materiałem, który ja z kolei przez ostatni tydzień maglowałem koncertowo na pamięć (jutro wrzucę rozpiskę moich podróży na następne miesiące). Tak jak pisałem kilka dni temu na Instagramie – grudzień był dla mnie najgorszym miesiącem w zeszłym roku z różnych, randomowych powodów dlatego niespecjalnie miałem ochotę na udzielanie się w social media (oprócz komunikatów związanych z płytą oczywiście) czy słuchanie samego siebie (jak to mam w zwyczaju robić haha), ale niebawem zabanglam sobie tę płytę na spokojnie. HALFLAJF powstawał dokładnie tak jak to przewidziałem na początku 2016 w wywiadzie dla CGMu – nie planowałem tej płyty jako projektu od początku do końca, pisałem po prostu luźne kawałki na pełnej zajawie i czekałem aż pomysł na całość pojawi się z czasem, tak też się stało, ale oprócz pojawiającego się w części numerów wspólnego motywu zmiany, płyta na pewno nie miała być spójna muzycznie i lirycznie. Z jednej strony syntetyczne, pełne energii bangery Kazzushiego czy Wrotasa LifeView, z drugiej szalone wygrzewki SoDrumatica i B.Melo (inspirujące mnie do napisania 2 najbardziej orających numerów w mojej karierze haha, za które notabene dostałem hejty od części moich słuchaczy, ale w zamian propsy od części ludzi z branży), z trzeciej strony delikatne i przestrzenne bity Łukasza K i Johnny’ego Beatsa – HALFLAJF to na pewno moja najbardziej zróżnicowana płyta pod kątem produkcji i pomysłów na kawałki, ale dokładnie taka miała być po ultra szczegółowo zaplanowanej, cloudowej i konceptualnej KLAUD N9JN. Tak jak obiecałem w „Nie po to” na E:DKT – wtórność z płyty na płytę pozostanie mi obca obojętnie kogo stracę czy zyskam po drodze.

Jak już kiedyś wspominałem HALFLAJF jest pierwszą moją solową płytą wydaną we własnym labelu De Nekst Best dlatego chciałem podziękować wszystkim, którzy zamówili wersję limitowaną albumu (jakby co ciągle dostępną) na naszej stronie – dzięki Wam możemy robić to co robimy i po owocnym pierwszym roku labelu iść dalej, one love! Po raz kolejny przeproszę również tych, którym nasze problemy logistyczno-komunikacyjne opóźniły odsłuch płyty, było lepiej niż przy De Nekst Best Mixtape, ale nie tak jak powinno być więc następnym razem w kwestii przygotowań staniemy na rzęsach, żeby nie zawieść niczyjego zaufania. Tyle ode mnie, premierowy koncert z nowym programem gramy w tę sobotę w Białymstoku, pozostałe obczaicie jutro na moim zdjęciu w tle, do zobaczenia gdzieś w Polsce w 2017!

Więcej informacji o albumie VNM „HALFLAJF” znajdziecie na rap-news.eu: wejdź!

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ