Kanał ThisIsBackstageTV opublikował wywiad Kuby Głogowskiego z  Wac Toją, w którym to raper opowiada o swojej twórczości i procesie powstawania nowych numerów.

W trakcie rozmowy raper przyznał, że lubi odkopywać z kurzu różne bity dostawane od różnorakich producentów i doszukiwać się w nich dźwięków, które mają dla niego ładunek emocjonalny.

To mi się kojarzy z słowami. Później ładuję to na kartkę albo do notatnika na komputerze i po prostu tak to wypływa”- tłumaczy raper urodzony w Kisielicach.

Jak reaguje na wysyłane mu paczki z bitami?

Reakcje są różne. Jak są słabe bity i to prostu przełączam i szukam czegoś (…) ale generalnie jest tak, że te paczki odkładam i dopiero w momencie kiedy mam na to chwilę, albo czuje, że to teraz, to po prostu odpalam”

Ponadto Wac Toja przyznaje, że woli pisać tekst do kawałka zaraz po przesłuchaniu bitu, tak by nie był on dla niego wyeksploatowany.

Wolę usłyszeć i od razu to zrobić, nie przekładając niż słuchać 10, 20 razy tego bitu i mówić: „ale zajebisty”, a później usiądę do pisania i okażę się, że już mi się przesłuchał i znudził”wyjaśnia raper.

Pytany czy zdarza mu się mocno ingerować w nadesłane paczki z bitami odpowiada: „ Rzadko ingeruje. Zazwyczaj jeśli to co dostaję jest dobre, to Ja się dopasowuję do tego. Też wiem, że producentów to denerwuję, jak ktoś chce im wkładać łapy w ich pracę”

A jakie jest Wasze zdanie na temat roli producentów w polskim rapie? Myślicie, że ich praca nabiera obecnie coraz większego znaczenia?

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ