Rap News z nowym wywiadem, Kleszcz odpowiada na nasze pytania!

7. kwietnia br. na sklepowe półki trafił album duetu – Kleszcz & DiNO, reprezentantów wytwórni MaxFloRec. Jak oceniają odbiór „Cyrku na QŁQ”?

Zdążyliście już odczuć wymierne korzyści promocji nowej płyty, w którą, co by dużo nie mówić, sporo włożyliście pod kątem marketingowym, o czym świadczy chociażby niemała liczba klipów?
Kleszcz :
Widzimy zainteresowanie wokół albumu. Odbiór „Cyrku na qłq” jest dobry, ludziom płyta się podoba. To jest dla nas zajebista nagroda i duża dawka pozytywnej energii. Póki co, żaden większy przełom w naszym życiu jednak nie nastąpił. Zobaczymy, co będzie dalej.

ALBUM MOŻNA ZAMÓWIĆ NA MAXFLOSKLEP.PL

Zdaniem wielu Wasza płyta jest mocno groteskowa. Tworząc kolejne utwory, nawet przez chwilę nie obawialiście się, że możecie przesadzić z formą i sprawić tym samym, że Wasz krążek będzie po prostu za trudny w odbiorze?
Kleszcz :
Nie kierujemy się takim tokiem myślenia. W pierwszej kolejności to, co tworzymy, musi się podobać nam. I jeżeli tak właśnie jest, to po co cokolwiek rozkminiać, kombinować? Są tacy, którzy odnajdują w naszej muzyce coś dla siebie. Zawsze znajdą się też tacy, którzy tego totalnie nie zakumają.

Który z numerów na płycie określilibyście jako najbardziej psychodeliczny i klimatyczny?
Kleszcz :
Nie zastanawiałem się nad tym i nawet nie chciałbym tego robić. Każdy utwór ma coś innego w sobie. Gdybym miał wskazać, który jest najbardziej klimatyczny, to trochę tak, jakbym miał powiedzieć, który jest najlepszy. Nie potrafię tego zrobić, bo dla mnie jeden najlepszy numer nie istnieje. Mogę wyróżnić np. „Słodko śpij” czy „Latarnię morską”, bo oba mają nieco cięższy i mroczniejszy klimat niż pozostałe utwory na płycie. Tylko teraz pytanie, który z tych dwóch jest lepszy. Nie wiem, bo dla mnie każdy jest inny.

Kto wpadł na pomysł pokazu slajdów w wizualizacji „Petera Pana”? I skoro już jesteśmy w temacie dzieciństwa, to czego Wam najbardziej brakuje z tego okresu?
Kleszcz :
Wiele pomysłów na klipy i tzw. miniklipy powstało spontanicznie. Jeśli chodzi o „Petera Pana”, to akurat był to mój pomysł. Stwierdziłem, że taka prezentacja zdjęć może być ciekawym patentem, fajnym flashbackiem do przeszłości i tym samym może idealnie pasować do tematu utworu. Odpowiadając na drugą część pytania, brakuje mi wiele rzeczy, ale chyba najbardziej beztroski i wakacji :).

Gdyby spełnienie artystyczne określała odległość między piekłem a niebem, to bliżej którego z tych miejsc znajdowałby się Wasz duet?
Kleszcz :
Ziemi, czyli pomiędzy.

Czy słuchacze mogą spodziewać się kolejnej płyty od DiNO i Kleszcza?
Kleszcz :
Nie, ale od Kleszcza & DiNO tak (śmiech). A tak poważnie, to robimy sobie teraz urlop twórczy, jeśli chodzi o nasz duet. Mam w planie kilka projektów, nad których realizacją chciałbym się teraz skupić. Muzycznie więc przestoju ze strony Kleszcza nie będzie, wręcz odwrotnie. Co do płyty „Kleszcz & DiNO 3” – myślę, że ją zrobimy, z tym że nie wiemy, kiedy: czy za rok, dwa, a może trzy? Czas pokaże.

Tytuł „4 ściany wyobraźni” sugeruje, że ludzka kreatywność i pomysłowość ma jakieś granice, ale chyba nie Wasza. Czy jest coś, czym będziecie nas w stanie zaskoczyć w przyszłości?
Kleszcz :
Jak najbardziej. Wyobraźnia to niesamowita potęga. Jeśli jest zajawka, to zwielokratnia to jej siłę. Odpowiedź jest więc prosta: „tak”! :)

Na początku wspomniałem, że do znaczącej liczby numerów na płycie nakręciliście klipy. Pracę na planie którego z nich wspominacie najlepiej? Może przytrafiła się wam jakaś zabawna wpadka podczas kręcenia?
Kleszcz :
Nie potrafię sobie przypomnieć jakiejś szczególnie wyjątkowej historii, bo na naszych planach zawsze jest fajnie i wesoło. Miło wspominam wszystkie zdjęcia. To po prostu trzeba przeżyć! :)

Gdybyście mieli określić polską scenę hip-hopową, tę mainstream’ową, to byłaby ona dla Was bardziej cyrkiem czy teatrem?
Kleszcz :
Cyrkoteatrem. Nie czuję się na tyle biegły, by dokonywać takiej oceny. Słucham wszystkiego, co mi wpadnie w ucho. Kojarzę ksywy, utwory, ale nie ograniczam się wyłącznie do hip-hopu. Nie wypada więc, żebym odpowiadał na to pytanie.

Jakbyście musieli opisać swoją najnowszą płytę w trzech słowach, to byłyby to….
Kleszcz :
Cyrk na QŁQ.

Wywiad przygotował: M.A.R.O.

RECENZJA #20: Kleszcz/Dino „Cyrk na QłQ” | MaxFloRec

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ