Zapraszamy do lektury kolejnego wywiadu. Tym razem porozmawialiśmy z Młodym Potarem, zawodowym żołnierzem, który postanowił zajawkowo zająć się rapem.

Skąd wziął się u niego pomysł by zacząć nawijać? Czy rap towarzyszy mu na polu bitwy? Co łączy go z firmą Radical Fans i przede wszystkim jak bycie zawodowym żołnierzem, uczestniczącym w misjach na obcym terytorium, wpływa na jego rapową twórczość.

Odpowiedzi znajdziecie w poniższym tekście.

Jesteś zawodowym żołnierzem. Byłeś w Afganistanie, Iraku i Libanie. Skąd pomysł by zająć się rapem?
Młody Potar:
Tak, to prawda. Mam kilka misji na koncie, nawet obecnie jestem w trakcie. Skąd wziął się pomysł na Rap? Całkowicie przez przypadek. W 2011r., gdy wybierałem się do Afganistanu, gdzieś wpadł mi w ucho numer Jongmena, który nagrał go na pierwsze urodziny córeczki swojego kolegi. Pomyślałem, że zapytam się Krystiana czy zrobiłby coś takiego dla mnie i moich kolegów, jadących właśnie na misję. Taki numer motywator, bo z doświadczenia wiedziałem, że będąc na misji są chwile, kiedy człowiekowi ciężko. Pamiętam co Jongmen mi odpowiedział: „Zrobię, ale mam warunek, nawijasz ze mną”. Popukałem się w głowę, przecież ja nie miałem o tym zielonego pojęcia. Uspokoił mnie i powiedział, że sobie poradzę. Czy sobie poradziłem? Nie wiem, nie mi to oceniać. Ponadto miało to być coś jednorazowego, a stało się czymś bardzo ważnym dla mnie. Wstawaj i walcz powstało dzięki Jongmenowi, stając się nieoficjalnym hymnem X zmiany ISAF. To on zaszczepił we mnie tę zajawkę, za co będę mu wdzięczny zawsze.

Pewnie podczas odbytych misji widziałeś niejedno. Rap jest dla Ciebie swoistą odskocznią? Towarzyszył Ci na słuchawkach podczas pobytu na obecnej ziemi?
Młody Potar:
Rap w pewnym momencie zajął w moim życiu bardzo ważne miejsce i pozostaje tak do dziś. Nie ukrywam, że się nie roztaję ze słuchawkami będąc na misjach. Rap pełni swego rodzaju formę terapii. Pomagał przetrwać rozłąkę z rodziną i presję, na jaką narażony byłem każdego dnia podczas wykonywania zadań zwłaszcza w Iraku czy Afganistanie.

Domyślam się, że Twoja twórczość będzie zorientowana głównie na mocno patriotyczny przekaz, tak jak w kawałku z Jongmenem „Wstawaj i walcz”. Bóg, Honor, Ojczyzna ponad wszystko?
Młody Potar:
Moja pierwsza płyta jest dowodem na to, że nie zamierzam zamykać się na jakikolwiek temat. Na pierwszym CD znaleźć można wszystko. Piszę o tym, co przeżyłem, piszę o tym, co mnie złości, o tym, co mnie rozczula, w co wierzę i czym gardzę… Druga płyta, nad którą pracuję, i już wkrótce będzie gotowa, potwierdza to. Nie piszę numerów na akord, każdy jest mocno przemyślany i jest kawałkiem, w którym wiem o czym nawijam. Nie wymyślam historii tylko na potrzebę zrobienia numeru. To, co nawijam, miało odzwierciedlenie w rzeczywistości, dotknęło mnie, byłem aktywnym uczestnikiem wydarzeń lub jest hołdem dla ludzi i wydarzeń. Tak będzie zawsze. Jak życie jest różne, tak różne będą moje numery.

Współpracujesz z firmą odzieżową Radical Fans. Co zatem sądzisz o sloganie mówiącym, że wartości nosi się w sercu, a nie na koszulkach?
Młody Potar:
Od jakiegoś czasu współpracuję z firmą moich przyjaciół Radical Fans. Bardzo sobie cenię tę współpracę i korzystając z okazji pozdrawiam chłopaków. Dziękóweczka. Jakie jest moje zdanie na temat „wartości noś w sercu, nie na koszulkach”? Nie mam z tym problemu, że ktoś zakłada koszulkę patriotyczna pokazując swoje poglądy i wartości w jakie wierzy. Problemem są ludzie zakładający takowe ceraty nie znając historii. Problemem są ci, którzy zakładając ceratę nie będąc gotowymi by bronić tego, co na nich jest. Jeśli młody chłopak zakłada koszulkę na której jest znak „Polski Walczącej”, musi być świadomy, co to za symbol i skąd się wziął. Musi wiedzieć, że mając go na ceracie, niegodne są pewne zachowania lub ktoś, kto nie jest chuliganem, nie powinien nosić ceraty ze znakiem „H”, bo może się okazać, że trzeba będzie bronić tego, co na niej i co wtedy? Chodzi o świadomość i prawdziwość. Tyle.

 

Angażujesz się w akcje charytatywne. Sporo masz ich ma swoim koncie? Jakie jest Twoje zdanie na temat roli państwa w pomocy potrzebującym?
Młody Potar:
Ile miałbym tych akcji na koncie, zawsze będzie ich za mało. Zawsze będzie ktoś, komu można by pomoc. Jeśli chodzi o Państwo… jego rolą jest, by dbać o tych ludzi, by dbać o swój Naród, potrzebne są zmiany legislacyjne. Nie jestem politykiem, jestem człowiekiem i jeśli tylko będę mógł, będę pomagał. Świadomość, że udało się coś dla kogoś zrobić jest bezcenna. Uczucie, że komuś się pomogło jest niesamowite. Próbujcie wszyscy polecam… WARTO POMAGAĆ!

Wydałeś CD, pt. „Samotny Wilk”. Zakładasz, że Twój kolejny rapowy projekt będzie solowy, czy jest może ktoś, z kim chciałbyś coś w przyszłości wspólnie nagrać?
Młody Potar:
Mój kolejny album będzie również solowy. Będzie na nim kilku gości. Pewne już jest, że mój kolejny materiał wzbogacą tacy raperzy, jak:Kris DNCHP, NON BLASK, SKUDERIA, KAWA, ZIELONA, TOMASZ RÓŻNIATOWSKI oraz wokalistka AMANA. Będą też gościnne niespodzianki, niektóre z górnej półki, producenci, których będzie można posłuchać to: GRUCHA, MAXIU BEAT, a skreczami zajmuje się nie kto inny, jak BDZ. Cały materiał powstaje w EDEN STUDIO w Toruniu. Z kim chciałbym coś kiedyś nagrać? No cóż, znam swoje miejsce w szyku i pytanie nasuwa się, kto tak naprawdę chciałby coś nagrać ze mną. Nie mam parcia, nie duszę na siłę nikogo, by się dograł. Nie wydzwaniam, nie męczę. Goście w moich kawałkach to osoby, które w większości bardzo szanuję i są mi bliskie. Zamierzam się tego trzymać.

21 grudzień 2011 roku. Pamiętny dzień. W kawałku poświęconym poległym współtowarzyszą broni pada wers: „Ta piekielna ziemia zapomniana jest przez Boga”. Co czuje się, kiedy wraca się do domu po takiej misji? Czy przeżyte wydarzenia i doświadczenia życiowe najbardziej motywują Cię do pisania kawałków, a może wręcz przeciwnie czasem trudno przelać Ci, to co czujesz na kartkę.
Młody Potar:
Nie wiem, co czują inni, mogę powiedzieć, co czułem ja po powrocie z misji. Po pierwsze wielką dumę z tego, gdzie się było i co się robiło. Z tego, że pomagałem ludziom, którzy tej pomocy potrzebowali. Czułem dumę z tego, że wróciłem w pełnym składzie i udało się nie zawieść swoich kolegów. Czułem też ulgę z tego, że wróciłem, że Stary Ojciec, tam na górze, jeszcze nie wskazał na mnie palcem. Radość z tego, że znów w ramionach trzymałem Swoje małe dzieci, że zjadłem obiad ukochanej Mamy, radość wywołana ponownym spotkaniem swoich przyjaciół i odwiedzeniem swojego ukochanego stadionu… Taka obrana droga żołnierska, droga, która ma swoje dobre i złe strony. Życie. Dzięki przeżyciom mam o czym pisać i to nie one powodują łatwość w pisaniu tekstów, one są powodem, ale najważniejsza jest wena, a jak każdy wie, to strasznie zdradliwa suka. Raz jest, raz jej nie ma. Choć są tematy, czasem ciężko coś naskrobać, czasem długo się czeka, a potem nagle cyk, siadasz i piszesz.

Uważasz, że fakt, iż jesteś zawodowym żołnierzem ułatwi Ci również funkcjonowanie w Rap grze? Mam tu na myśli Twój charakter, wpojone zasady i wyznawane wartości.
Młody Potar: Nie uważam by mój zawód miał jakikolwiek wpływ na moje funkcjonowanie w środowisku. Moja życiowa droga jest wynikiem wpojonych zasad. Charakteru uczył mnie brat, zasady wpajała ulica, a wartości nauczył stadion i to, jakim jestem człowiekiem, jest odzwierciedleniem miejsc w których się wychowałem. To one mnie kształtowały.

Wiemy, że przyjaźnisz się z Krisem DNCHP, a masz jeszcze jakiś kontakt z Jongmenem, z którym to zacząłeś swoją przygodę z Rapem?
Młody Potar: Tak, Kris DNCHP to moja mordeczka, pozdrawiam przy okazji. Jeśli natomiast chodzi o Jongmena, to nie mamy żadnych kontaktów.

Gdybyś miał opisać swój rap w trzech słowach to byłyby nimi…
Młody Potar: Najważniejszy jest przekaz!!!

Co powiedziałabyś młodym chłopakom, którzy chcieliby dołączyć do polskiej Armii. Jakieś rady?
Młody Potar: Po pierwsze, do Armii powinni iść ludzie świadomi. Świadomi tego, kim chcą zostać. Wojsko to nie praca, to służba ciężka i wielokrotnie niedoceniana. Pełna poświeceń i wyrzeczeń. Jeśli jesteś młodym chłopakiem świadomym wartości, świadomym tego, w co wierzysz i czym dla Ciebie jest Twój kraj, to nie pozostaje nic innego, jak udać się do WKU i zacząć całą drogę wstępowania w szeregi Sił Zbrojnych.

Zaciekawił Cię wywiad? Odwiedź również fanpage naszego rozmówcy – Młody Potar

ZOSTAW ODPOWIEDŹ