Sprawdźcie zapowiadany przez nas wywiad z Hadesem / HIFI BANDA . Dowiecie się między innymi jak powstał wspólny utwór z O.S.T.R’em „600 Dni” . Czy usłyszymy Hadesa na syntetycznych bitach? Jak często pytają Hadesa dlaczego hip hop ?  :D Sprawdźcie to !

Kamil Cołoś : Kilka tygodnia temu media hiphopowe w Polsce obiegła dość zaskakująca informacja o Twoim wspólnym projekcie z O.S.T.R `em i Emade. Dziś jesteśmy już trochę bogatsi w wiedzę mając okazję sprawdzić dwa numery z tej kolaboracji: wzbudzające niemałe kontrowersje „600 Dni” oraz „My albo oni” (numer nie ukrywam nawinięty tak precyzyjnie jak wykonywana jest operacja na otwartym sercu). Jak doszło do powstania tych numerów i czy jest to jednostkowa akcja, czy zapowiedz jakiegoś większego wspólnego projektu ?

Hades: Do powstania „600 dni” doszło podczas pracy nad albumem HAOS, której cześć miała swoje miejsce w studiu ekipy Killing Skills w Amsterdamie. Po powrocie do domu Ostry wysłał mi link do kawałka Gikkels’a (holenderski raper), kazał koniecznie sprawdzić i spytał, czy robimy polska wersje numeru. Okazało się, że moja zwrotka z kawałka, który nagraliśmy wcześniej idealnie pasuje do tematyki „600 dni”. Adam dopisał swoja i tak powstał ten utwór. Co do „My albo oni” odsyłam do notki pod teledyskiem w której wszystko zostało opisane…

K: Jak radzisz sobie z nie drugą falą a wręcz tsunami zainteresowania rapem w Polsce ?

Hades: Radze sobie dobrze. Bardzo cieszy mnie ten fakt bo wiadomo nie od dziś, że każdemu twórcy zależy na rozwoju gatunku który reprezentuje. Każdy medal ma jednak dwie strony. W przypadku hip hopu istnieje mylne przekonanie ze każdy może zostać raperem lub producentem. Otóż powinniśmy się pogodzić z tym, że wcale tak nie jest! Nie wszyscy ludzie mają wystarczające poczucie rytmu i abstrakcyjna wyobraźnię żeby rapować, czy robić bity. Oprócz tego potrzeba wielu lat pracy i wyrzeczeń żeby być w czymś dobrym. Dziś młodzi ludzie nagrywają swój trzeci kawałek w życiu, wrzucają go na YT i myślą, że jest fajnie spoko cool. Mam taką radę: napisz 100 tekstów i je spal. Jeśli będziesz miał sile napisać 101szy to go nagraj.

K: Nawiązując do wcześniejszego pytania, czy zainteresowanie mediów nie branżowych takich jak Wprost, Przekrój, GW, telewizja publiczna, na które rap w Polsce zasłużył sobie bezapelacyjnie jak każdy inny gatunek muzyczny –  przekłada się na świadomy odbiór tej muzyki przez osoby „z zewnątrz” ? Pytam o świadome zadawanie pytań artystom reprezentującym określone wartości i muzykę ? Jak często pytają Cię dlaczego hip hop ? śmiech :)

Hades: Coraz częściej jest to faktycznie świadomy odbiór. Sama muzyka mocno ewoluowała i stała się zdecydowanie bardziej przyswajalna. Poza tym zaczynamy bardzo powoli patrzeć na nią globalnie, a patrząc w ten sposób uświadamiamy sobie, że hip hop na świecie jest w tym momencie jedną z najprężniej funkcjonujących i rozwijających się gałęzi muzyki. Ma to unikalną wśród pozostałych gatunków specyfikę, że sam liże własne rany, bardzo szybko weryfikuje, czy coś jest prawdziwe czy nie, dobre czy słabe – wewnątrz jej samej. Taki antywirus który bardzo znacząco wpłynął i będzie wpływał na jej jakość.
Czytając i słuchając wywiadów z ludźmi nie tylko z kręgu hip hopowego coraz częściej spotykamy się ze stwierdzeniem (jeśli sami do tego nie doszliśmy), że hip hop stał bądź staje się jazzem a jazz hip hopem (pomijając gówno z dupy które nie należy do żadnego z tych gat.) Zmierzam do tego, że nasza kultura staje się kulturalna i osiąga coraz wyższy poziom intelektualny, a w takiej sytuacji głupio robić sobie wiochę i zadawać pytania w stylu „dlaczego hip hop ?”
Dlatego.

K : 3 lutego 2012 roku grałeś koncert w Suwałkach w towarzystwie live bandu, jak czujesz się w takiej konwencji raper/dj/band ? Czy są szanse na kolejne koncerty w tej formacji oraz idący za tym album z bandem ?

Hades: Fajnie ze ktoś o tym jeszcze pamięta:) Faktycznie zagraliśmy taki koncert, ale była to jednorazowa akcja. Ja od zawsze lubiłem grać z bandem, bo dzięki temu każdy koncert może być inny. Gdy grasz z zespołem to trochę jakbyś dryfował po oceanie – nigdy nie wiesz gdzie dopłyniesz. To właśnie tworzy tą magię i jedyną w swoim rodzaju energie. Niestety w nadchodzącym czasie nie zapowiada się na to żeby materiał z NDTZ miał być grany w ten sposób z tego prostego względu, że nie ma na to kasy. Wiadomo, że taniej zabookować rapera, który przyjedzie sam i zapierdoli „koncert z pendrive’a”… Szkoda. Jednak jestem uparty i dopnę swego:) Prędzej czy później będę grał z bandem. Płytę z zespołem też chciałbym zrobić jednak czekam aż spotkam na swojej drodze odpowiednio dobrych muzyków. Nie chce robić zespołu na siłę, bo to bez kitu nie działa.

K : Słuchając twojego solowego albumu „Nowe dobro to zło” można zauważyć, że jesteś zwolennikiem klasycznych boom bap’owych bitów skrojonych po twoje wersy jak garnitur na miarę, czy jesteś otwarty także na kolaboracje na newschoolowych /syntetycznych bitach ?

Hades: Tak! Ale muszą mi się podobać. Jeśli nic się w mojej głowie nie zmieni to kolejna solowa płyta jaką nagram właśnie trochę taka będzie. Bez obaw. Na pewno czegoś takiego jeszcze nigdy nigdzie nie słyszeliście…

K : Co sądzisz o powszechnej w Stanach Zjednoczonych inicjatywie freestyle’owania, pisania numerów / remixowania pod bity innych artystów ? Dlaczego taka inicjatywa oddająca szacunek i promująca dokonania innego artysty jest bardzo niszowa na naszej scenie ?

Hades: Nie wiem dlaczego jest niszowa. Może dlatego, że każdy ma z każdym beef? Hehe. 
Tak poważnie to wydaje mi się, że wychodzi za mało instrumentali. Ale dla chcącego nic trudnego. Trzeba kupować single winylowe – tam często bywają.
Ja popieram takie akcje. Jeśli jakiś dobry zawodnik nawinie na bitach z NDTZ to z chęcią nawet to przypromuje. Ja też dosłownie za chwile sam puszczam taki projekt:)

K: Jak oceniasz akcję promujące świeżych artystów takie jak : XXL Freshmen lub polski Popkilerowy odpowiednik?

Hades: Może nie do końca jestem osobą, która powinna się na ten temat wypowiadać bo nie śledziłem ani jednej ani drugiej akcji także nie mogę tego bezpośrednio ocenić. Generalnie nie widzę w tego typu inicjatywach nic złego jeśli są one hip hopowe, a uczestnicy pomimo, że młodzi reprezentują odpowiedni poziom. Co prawda, gdy sam zaczynałem nie było tego typu cudów. To, że teraz pojawiają się takie rzeczy nie powinno sprawiać, że ktoś kto jest powiedzmy moim rówieśnikiem powinien czuć się z tego powodu zdegustowany. Świat poszedł do przodu. Dopóki takie inicjatywy rozwijają przede wszystkim kulturę i młodych kreatywnych ludzi to czemu tego nie popierać?

K : Prosto Label daje możliwość kupna legalnych tracków swoich artystów drogą elektroniczną w atrakcyjnych wobec fizycznej wersji albumu cenie. Doskonale sobie zdaję sprawę z tego, że nie jest to źródło dochodu a raczej kolejna forma promocji artysty i zachęcenie słuchacza do sprawdzenia całej płyty, wybranie się na koncert. Czy twoim zdaniem jest to także zagrożenie dla sprzedaży a wręcz istnienia albumów w fizycznej wersji?

Hades: Na dzień dzisiejszy nie jest to żadnym zagrożeniem, ponieważ albumów w tej formie sprzedaje się raczej niewiele. Jednak sytuacja wygląda tak, że sprzedaż płyt ogólnie ma się bardzo, bardzo słabo i wciąż słabnie. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że za parę może paręnaście lat zupełnie zniknie z obiegu… Wynika z tego, że wszystko może być dla nich zagrożeniem :) Oczywiście największym jest internet a raczej brak instrumentów do jego kontroli. Jednak o sprzedaż plików wav i mp3 nie powinniśmy się martwić, bo na małą skale nie przynosi to strat a na duża przynosi dochody artyście/wytwórni, co pozwala na generowanie i promocje kolejnych albumów. Osobiście nie jestem jakoś specjalnie przywiązany do nośnika jakim jest CD. Moja muzyka mogła by być równie dobrze sprzedawana nawet na pendrive’ach, gdyby tylko w jakiś przedziwny sposób dołączać do nich okładki w formie fizycznej :) Co innego winyl. Ma u mnie bezapelacyjnie pierwsze miejsce.

K: Kilka lat temu Waldemar Kasta przy współpracy z Matheo nagrali płytę w całości opartą o polskie sample i wokale, płyta jednak nie ujrzała światła dziennego z racji komplikacji z prawami autorskimi i wygórowanymi oczekiwaniami finansowymi twórców / właścicieli praw do tej muzyki. Jak Ty oceniasz tego typu podejście/ bariery, które uniemożliwiają dania drugiego życia muzyce ? Czy masz w głowie jakiś brake, vocal, który chciałbyś kiedyś wykorzystać w swojej muzyce ?

Hades: Moim zdaniem jeśli ktoś nie pozwala innym artystom samplować swoich utworów oznacza to, że albo jest on bardzo zachłanny, albo klepie taką biedę,że musi to robić bądź jest po prostu skrajnie ograniczony w kwestii pojmowania muzyki nowoczesnej. Chyba, że samplujacy jest słabym producentem, wtedy nie ma co się dziwić, że dostaje bana. Jeśli chodzi o rzeczy, które gdzieś tam uda mi się przemycić do aranżacji kawałków to raczej są to elementy dodawane na bieżąco. Z reguły nie przechowuje ich w głowie.

K : Na sam koniec, co obecnie można usłyszeć w twoich głośnikach / słuchawkach, czym się jarasz obecnie ?

Hades: Teraz na okrągło słucham albumu HAOS, bo zamykamy z chłopakami ten projekt, a to wymaga wałkowania materiału. Kupiłem parę dni temu płytę Karriem Riggins – Alone Together i bardzo mi sie podoba. Polecam. Oprócz tego w aucie bez przerwy leci Dead Man Funk i Jay Stay Paid……..

K : Wielkie dzięki za wywiad, czego możemy życzyć Hadesowi w rozpoczynającym się Nowym 2013 Roku ?

Hades: Zdrówka!:)
Dzięki, nawzajem.
Kupujcie Muzykę. Pokój.

PODZIEL SIĘ

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ