Rap-News.eu przedstawia markę Street Autonomy

Street Autonomy współpracuje z wieloma raperami, m.in. TPS ZDR, Rogal DDL, Rest Dixon37, Dudek P56, czy Arczi Szajka: „to niesamowicie fajna sprawa móc w tym wszystkim uczestniczyć i widzieć swoje ciuchy na klipach, koncertach…„.

KONKURS! Do wygrania trzy kije bejsbolowe marki Street Autonomy oraz dowolnie wybrana koszulka od Kamikaze Produkcja – WEŹ UDZIAŁ!!!

Marka „Street Autonomy” powstała lekko ponad rok temu, ale… wcześniej stworzyłeś w Sanoku Street Shop Kwadrat, który jest obecny na rynku od 2008 roku. Jak na tak obszerny rynek marek odzieżowych, stacjonarnych sklepów i nie tylko(!) jest to bardzo długi okres. Zapewne na początku był ogromny zapał, wiele marzeń, wiele wizji… Czy aktualnie, po 9 latach działalności na różnych płaszczyznach możesz stwierdzić, że jest warto?
SA:
Na wstępie witam wszystkich. Zapał oraz wizje są cały czas ze mną, od samego początku, bo gdyby nie one, sklep mógłby zostać zamknięty. Nie ma co ukrywać, bywały okresy słabe, ale jestem wytrwały i z natury łatwo się nie poddaję. Zawsze napieram do przodu i dlatego, dzięki temu, sklep do dziś funkcjonuje i na tę chwilę przynosi, że tak powiem, finansowy spokój. Zaczynałem prowadzić pierwszy, legalny interes w wieku około 20 lat (na najlepszym w Sanoku osiedlu Błonie :)), w małej klitce z dala od Centrum, naprzeciw mojego bloku.
Na tamten czas miałem porządną konkurencję mieszczącą się w Centrum miasta. Jednak dziwnym trafem w niedługim czasie, po otwarciu mojego sklepu, zamknęli swój sklep i konkurencja zniknęła. Spowodowało to, że nabrałem wiatru w żagle. Po około 5 latach przeniosłem się do Centrum miasta, lecz jednak nadal trochę na uboczu, a już w okolicach 2015 roku, na Sanocki Deptak na ul. 3 Maja 21. Zmiana lokalizacji spowodowała dużą zmianę. Stanowczo czuć różnice w handlu, zysk wzrósł kilkakrotnie w górę. Dla każdego, kto myśli o interesie, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że lokalizacja ma mega znaczenie. Jak byłem młodszy, sam w to do końca nie wierzyłem.
Około 3 lata temu połączyliśmy sklepy z moim ziomkiem Jackiem i mamy w jednym lokalu Street Shop Kwadrat (z wszystkimi markami street wear) oraz Sklep Sportowy Łapa (z suplementami, sprzętem i odzieżą dla piłkarzy oraz sprzętem do sztuk walki).
Na dziś mogę stwierdzić, że jest warto, jestem bardzo zadowolony z decyzji jakie podjąłem.

Kiedy wejdziemy na stronę sklepu: streetautonomy.com – na pierwszy rzut oka widzimy tam prostą, a zarazem profesjonalną stronę, po której można bez problemu się poruszać w celu robienia zakupów. Wszystko jednak zaczęło się od sklepu stacjonarnego, o który zahaczyliśmy na początku, a który to jest aktualnie flagowym marki „Street Autonomy”. Jak wspominasz początki zakładania firmy, pierwsze urzędowe sprawy, wystrój lokalu, pierwszy kontakt z klientem i co najważniejsze – pierwszą sprzedaną rzecz?
SA:
Co do strony streetautonomy.com chcemy stale ją ulepszać i rozbudowywać, ale na tę chwilę mamy niesamowicie dużo roboty i brakuje na to czasu. Strona jest prosta w użytkowaniu, lecz jeszcze wiele na niej brakuje – niebawem to się zmieni.
Urzędowe sprawy ogarniałem sam. Wystój lokalu z małą pomocą znajomego, a pierwszy kontakt z klientem miałem już w wieku 13 lat, ponieważ od zawsze zajmowałem się handlem oraz różnego rodzaju profesjami przynoszącymi dochód w tych ciężkich czasach :). Pierwsza sprzedana rzecz to ciężka sprawa, nie przypomnę sobie niestety, a nie chcę ściemniać.

Zadałem poprzednie pytanie z tego względu, abyś przypomniał sobie pierwsze kroki, a następnie skonfrontował je z tym, co aktualnie dzieje się wokół „Street Autonomy”. Czy możesz śmiało powiedzieć, że wykonałeś wielkie dwa kroki w przód, nie cofając żadnego?
SA:
Może w odpowiedzi na to pytanie trochę wrócę do pierwszego, odnośnie powstania marki i opiszę ten okres: zawsze moim marzeniem było mieć Skateshop. Marka odzieżowa, to było coś nieosiągalnego i nawet o tym nie myślałem, gdyż była to abstrakcja, ale człowiek dorasta i wszystko się zmienia. W okolicach połowy 2015 roku zrodził się pomysł, żeby zrobić jakąś małą ilość koszulek pod swoja marką, porozdawać kolegą, coś posprzedawać w sklepie – jedynie tak dla zajawki. Zacząłem się zastanawiać nad nazwą marki, było ich wiele, ale mój kolega Bartek wymyślił nazwę Autonomia, którą później przekształciłem na „STREET AUTONOMY” i tak zostało. Z pomysłodawcą nazwy mieliśmy na początku mieć spółkę, ale wycofał się ze względu na okres dużych wydatków, które go czekały i zostałem sam, więc już nie było odwrotu i trzeba było napierać do przodu dalej.
Szukałem szwalni oraz grafików przez dość długi okres. Przeglądałem wiele ofert i najlepsi okazali się Kamikaze Produkcja, z którymi ogarniam całość produkcji oraz elementy marketingowe. Współpraca, jak do tej pory, idzie nam elegancko. Nie ma zgrzytów. Wszystko jest tak, jak ma być – szczerze polecam, jako szwalnię oraz grafiki. Jest to najwyższy poziom w Polsce, jak nie w Europie pod wieloma względami. Zaczęło się od koszulki, a teraz szyjemy wszystko, łącznie z kolekcją odzieży do sztuk walki, której premiera będzie początkiem 2017 roku. Mamy naprawdę mega wizję na tę markę, zainteresowanie jest ogromne. Nasza sieć sklepów partnerskich to ponad 30 w Polsce i 8 w Europie, a z każdym miesiącem odzywają się nowe z inicjatywą podjęcia współpracy. Myślę, że wykonaliśmy dobrą robotę. Świadczy o tym ilość sprzedawanego każdego dnia towaru.

Jak łatwo obliczyć, przyszły rok to oficjalne 10-lecie istnienia firmy. Czy z tego, jakże zacnego, wartego szacunku i gratulacji za wytrwałość powodu, planujecie już powoli jakąś „bombę” marketingową, a na pewno prywatną? Jakiś event, spotkanie z miłośnikami (klientami), być może nawet muzyczny koncert. Jest szansa?
SA:
Tak, coś na pewno wymyślimy, ale na tę chwilę pochłania nas w całości produkcja kolekcji „Street Autonomy” na okres wiosna/lato 2017 oraz projektowanie wzorów na jesień/zima 2017. Wszystko to połączone jest z reklamą w klipach. Chcemy również wejść z reklamą w środowisko sztuk walki, z którego się wywodzimy, gdyż sami trenujemy je od wielu lat, a od roku prowadzimy Sekcję Sportów Walki Street Autonomy w Sanoku. Korzystając z okazji, zapraszamy chętne osoby z Polski do przemyślenia otwarcia Sekcji pod naszą nazwą w zamian za produkcję odzieży, grafik oraz promocję.

A od kiedy jesteś związany ze środowiskiem hip-hop’owym?
SA:
Szczerze, to od kiedy pamiętam – około 22 lata temu, w trzeciej klasie szkoły podstawowej zaczęła się moja zajawka na rap. Wszyscy starzy sanoccy „wyjadacze” dobrze mnie kojarzą, a nawet mogę się pokusić o zdanie, że w okresie początku rapu w moim rodzinnym mieście Sanoku, byłem pierwszym i jedynym tak młodym zwolennikiem kultury Hip-Hop. Spodnie ze szmateksu z krokiem do kolan, koszula w kratę (śmiech). Stare czasy, ale tak to właśnie się zaczęło! Rap odgrywa w moi życiu bardzo dużą rolę i sądzę, że doprowadził mnie do miejsca, w którym teraz się znajduję. Mam kolekcję ponad 1000 płyt i kaset. Czasem aż przykro się robi, jak niektórzy artyści, których szanowałem, robią takie gówno, ale szkoda o tym pisać. Każdy wie jak jest. Sam zawsze chciałem rapować, mam dwa zeszyty spisane tekstami, ale jakoś mi „nie pykło”, lecz kto wie… może kiedyś coś nagram – mam taki plan :).
Miałem epizod w ekipie graffiti oraz setki tagów zostawionych po sobie wszędzie gdzie byłem – na wielu koncertach w Polsce i poza jej granicami. Zawsze podobał mi się taki hardcorowy, mocny uliczny rap, gangsta rap oraz fascynacja ulicą, przestępczym życiem. Dużo jest odzwierciedlenia tych tematów na grafikach „Street Autonomy”, które w dużej mierze są moim pomysłem. Naszym hitem sprzedażowym jest kolekcjonerski wzór „FUCK THE POLICE”, który w pełni odzwierciedla nasze podejście do tematu policji, która oczywiście powinna być, ale nie w takim wydaniu jak się prezentuje i jaką ja sam osobiście poznałem.

Pytałem z tego powodu, iż od dłuższego czasu (odkąd pamiętam osobiście, chyba „Street Autonomy” zauważyłem jakieś dwa lata temu – może trochę więcej) marka widoczna jest na wielu rapowych singlach, czy przede wszystkim teledyskach u takich znanych raperów, jak TPS ZDR, Murzyn ZDR, Rogal DDL, czy Egon NON Koneksja. Kiedy postanowiłeś wesprzeć polski hip-hop od strony sponsora?
SA:
Skoro już zdecydowałem się na produkcję pierwszej, dużej kolekcji, to wiedziałem, że muszę uderzyć z reklamą. Pojeździłem po Polsce, podzwoniłem i dzięki kontaktom, które zdobyłem, udało mi się nawiązać współpracę z artystami, których w większości osobiście jestem fanem. Jest to niesamowicie fajna sprawa móc w tym wszystkim uczestniczyć i widzieć swoje ciuchy na klipach, koncertach itp. Oprócz tych, których wymieniłeś w swoim pytaniu, są jeszcze: Rest Dixon37, Dudek P56, Arczi Szajka, Kiszło Boruta, Kizo, Harpi M.U.R, AAAWARIA, Bobek BZR, Dmk, SNR, WNM oraz wielu innych, których serdecznie pozdrawiam. Niebawem planujemy mieć swój udział w MIXTAPE, który może namieszać. Będzie tam mega śmietanka rapowa – tak w skrócie. Cały czas lecimy do przodu, codziennie odzywają się do nas artyści, raperzy oraz sportowcy chętni współpracować. Marka łapie spory zasięg, a jesteśmy na rynku dopiero ponad rok… a co będzie dalej? Czas pokaże.

Wymieniliśmy wspólnie wielu raperów współpracujących z marką „Street Autonomy” i warto wspomnieć, że kwintesencją tego jest utwór „Uliczna Autonomia”, do którego został zrealizowany profesjonalny teledysk, gdzie dograli się raperzy związani zarówno z legalną sceną, jak i podziemiem: Egon, Harpi M.U.R, Rogal DDL, Bobek BZR, Arczi, Maro, TPS ZDR, SNR oraz Kiszło Boruta. To wszystko na bicie świetnego producenta Ryba Beatz, człowieka orkiestry DJ Hard Cut, który zajął się skreczami, a działa dokończył Mate NWS, który usiadł do masteringu. Prawie 5 minut kwintesencji rapu sprawiło, że w zaledwie ponad 4 miesiące teledysk w serwisie Youtube dobija do 400tys. Czy śmiało można uznać to za sukces, oraz zapowiedź nadchodzącego Mixtape, który planujesz stworzyć z Kamikaze?
SA:
Tak, jak najbardziej należy to nazwać sukcesem, patrząc chociażby na fakt, że klip wrzucaliśmy praktycznie na pusty kanał „STREET AUTONOMY WEAR TV”, który przed premierą kawałka miał około 200 subskrybentów. Nie promowaliśmy go w linkach sponsorowanych itp. Myślę, że gdyby poleciał na kanał bardziej znany, byłoby już kilka milionów wyświetleń.
Następny kawałek „Uliczna Autonomia 2” planuję zrobić na trapach. Już ten chcieliśmy robić na nowszym bicie, ale patrząc na klimat marki stwierdziliśmy, że zostajemy przy klasycznym. Klip ma kilka drobnych niedociągnięć, ale naprawdę ciężko jest perfekcyjnie połączyć w całość obraz kręcony różnym sprzętem i w różnych miejscach. Lecz firma Dropped Design ogarnęła to na 5+, jak dla mnie jest dobrze. Byłem koordynatorem całości  tego numeru i robiłem to pierwszy raz w życiu, więc mogę szczerze powiedzieć, że jestem zadowolony i na pewno jeszcze będę się podejmował takich akcji w przyszłości
Co do Mixtape, to chciałbym sprostować – będzie to robota Kamikaze, a ja jako Street Autonomy będę miał w tym wszystkim spory udział. Zresztą przekonacie się jaki będzie sztos. Przesłuchałem już 4 numery i naprawdę – poziom pierwsza liga. Większość na nowoczesnych bitach, plus goście z pierwszej ligi rapu. Resztę zostawię w tajemnicy, ale myślę, że nawet najbardziej wybredny hejter popuści z wrażenia:). Sam czekam i się tym jaram!

Zapewne jeszcze nie czas na takie rozmowy… Ale czy jest szansa, że w przyszłości Street Autonomy obok projektów, o których wcześniej rozmawialiśmy, będzie wytwórnią muzyczną? Na pewno będzie to szansa dla rozwoju polskiej rap sceny, jeśli SA weźmie pod swoje skrzydła artystów z talentem, potencjałem, charyzmą, doświadczeniem i popularnością…
SA:
Oczywiście, mamy to w planach i jest to idealne połączenie marki odzieżowej, lecz na tę chwilę nie mamy możliwości ze względu na brak czasu, który pochłania produkcja odzieży. Jedno jest pewne, jeśli wszystko będzie szło tak, jak do tej pory, to wytwórnia muzyczna Street Autonomy powstanie na pewno. Mamy szerokie kontakty w wielu kręgach, więc potencjał jest ogromny. Mogę natomiast zdradzić informację, która jako pierwsza zostanie opublikowana u Was na portalu – chodzi o Kamikaze Produkcja Label, a dokładniej o to, że mają oni w planie oprócz produkcji odzieży zająć się produkcją muzyki oraz klipów. Naprawdę jest tam konkretny plan, a osoby, które będą ten cały projekt tworzyć, to znane persony, mające na swoim koncie wiele sukcesów. Oczywiście marka Street Autonomy będzie w tym całym przedsięwzięciu miała swój skromny udział, ale żeby nie zapeszać na tym skończmy. Więcej informacji niebawem.

Jeszcze chwilę zatrzymam się przy sieci sklepów partnerskich, których jest ponad 30 w Polsce i 8 w Europie. Te liczby są bardzo duże, biorąc pod uwagę fakt, że to wymaga ogromnego pojęcia, ogarnięcia, zaangażowania oraz logistyki, aby wszystko sprowadzić do jednego – sprzedaży. Ile łącznie osób tworzy „Street Autonomy”? Jesteś Ty, jest Kamikaze – kto jeszcze jest w ekipie, a kogo w przyszłości, jeśli chodzi o stanowiska, chciałbyś zatrudnić?
SA:
Firma Kamikaze Produkcja odpowiada za produkcję całości „SA” oraz pomaga marketingowo w wielu kwestiach. Natomiast reszta zadań jest już na mojej głowie. Nie ukrywam, czasami są to całe dnie długich telefonów oraz e-maili itp., ale jak wiadomo, nie ma nic za darmo. Firma się rozkręca i rośnie w siłę, więc myślimy już o zatrudnieniu przedstawiciela handlowego, który odciążyłby mnie z części obowiązków. Jest takie przysłowie, którego się trzymam, że „Pańskie oko konia tuczy”. Wiadome jest, że muszę to zawsze nadzorować, gdyż praktycznie sam wszystko osiągnąłem od zera i nikt tak o to nie zadba, jak ja sam.
Muszę tutaj również wspomnieć o kilkuosobowej ekipie, która pracuje w magazynie Street Autonomy i ogarnia wysyłki detaliczne, jak i hurtowe, robiąc to bez jakichkolwiek zastrzeżeń. Zresztą nasi klienci dobrze wiedzą w jak ekspresowym tempie dochodzą od nas paczki. To jest dopiero ponad rok funkcjonowania marki, a już jestem w stanie nieskromnie stwierdzić, że obserwując od zawsze inne marki street wear, to chyba żadna w takim tempie nie rozwinęła się. A dodatkowo, z dnia na dzień, zwiększa się liczba sklepów oraz klientów, chcących z nami współpracować. Jeśli wszystko będzie szło tak dobrze, jak dotychczas, to w przeciągu kilku następnych lat możemy być kilkunastoosobowym zespołem, na co mam nadzieję i w co szczerze wierzę…

Całość przygotował: Patryk FENT

Odwiedź – kliknij:
 

PODZIEL SIĘ

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ